Lektury na jesień cz. 2


 

O Wielkiej Przygodzie

 
 
No i jak się zabrałem do czytania to i skończyłem. Dosłownie ją „pożarłem”, co mi się zdarza bardzo rzadko.  A więc obiecana recenzja książki „Spod zamarzniętych powiek” :
 
 
     Książka wciągnie cię czytelniku jeśli lubisz książki o Wielkiej Przygodzie. Przypomina mi trochę „Dersu Uzałę” Arsjeniewa tj. porywa nie tyle stylem co opowiedzianą historią. Jest to książka trochę o walce i o doświadczaniu piękna gór. Znajdziecie opowieści o wyprawach w Himalaje, Karakorum, Tien-Szan, Andy, Alpy i na góry wokół Bajkału. Oczywiście poruszony jest temat tragedii na  Broad  Peak. Bielecki opowiada swoją wersję wydarzeń. Czy jest prawdziwa? Moje górskie doświadczenie kończy się na 2925 m.n.p.m. więc nie mogę być obiektywny.  Wydaje się jednak, że mają rację w ocenie tych wydarzeń tacy ludzie jak Aleksander Lwow czy Denis Urubko. Sam poznałem osobiście Bieleckiego, bywaliśmy na tych samych domówkach. Mogę zaświadczyć, że krążące o nim opinie, iż jest jakimś naładowanym testosteronem bucem są nieprawdziwe. Myślę, też , że robienie z Tomka Kowalskiego jakiegoś bidoka – ofiarę, niemal turystę porzuconego przez przewodników jest wobec niego niesprawiedliwe. Abdurdalne są zarzuty, że kierownik wyprawy „wypuścił” go w góry z rakami „kombinowanymi” z dwóch typów tego sprzętu. Kowalski był lodowym wojownikiem, wybitnym polskim sportowcem. Wyniósł polską flagę na ośmiotysięcznik i to zimą. Na ochotnika. Nikt ich nie zmuszał go ani Maciej Berbeki do rozwiązania liny. Obaj mieli też zegarki. A Berbeka wiedział JAKI JEST DZIEŃ i na JAKIEJ GÓRZE jest. Ten szczyt był jego Nemezis.
 

Dygresja

 
Tomasz Kowalski i Maciej Berbeka zginęli śmiercią alpinisty. Szkoda, bo mogli jeszcze pożyć.  Jednak tacy ludzie inspirują ludzi do uprawiania sportu, zdrowego trybu życia. To nie była śmierć na marne. Czy wspinanie w górach najwyższych ma jakiś głębszy sens? Nie wiem, mi wydaje się, że tak. Znam na przykład gościa, który między innymi pod wpływem zainteresowania himalaizmem znacznie ograniczył spożywanie „substancji”. Silnych wrażeń zaczął szukać w muzyce i sportach walki. Inny znajomy rzucił szlugi, schudł, zaczął biegać po górach. Ja sam zainteresowałem się górami, nartami pod wpływem m.in  opowieści o „złotej erze” polskiego wspinania. Pamiętam jak gdzieś około 1992 przeczytaliśmy z kuzynem relację z wyprawy Wojtka Kurtyki (z jakimś partnerem, którego nazwiska nie pamiętam) na Trango Tower w Karakorum. To był chyba początek naszego  zainteresowania górami I trochę tych gór później schodziliśmy. To było fajne. Później na tyntach w Wielkiej Brytanii nieraz, gdy pogoda była paskudna, a dzień roboczy wlókł się, wyobrażałem sobie, że jestem na jakiejś wyprawie. Pomagało !
 

Brawa dla edytora

     Książka ma ładną szatę graficzną, fajny papier. Fajnie, że sam himalaista nie ukrywa , że korzystał z pomocy zawodowego pisacza Dominika Szczepańskiego. Przydały by się jednak jakieś mapy. Może też słowniczek terminów alpinistycznych. Wydawnictwo „Agora” – cóż wiosną czytałem reporterską książkę  Pawła Pieniążka wydany przez „Krytykę Polityczną”. Dobra książka to zawsze dobra książka.
 
 
Na fotce wyróżniającej Chan Tengri w Tien Szanie. Ten siedmiotysięcznik Bielecki zdobył w wieku 17 lat. Fotka z Wiki.
 
 
 
 
 

 

 

 

A to kolejne „jesienne” lektury. Jedna poważna analiza geopolityczno – strategiczna. Książka  Tadeusza Kisielewskiego „Przesmyk Suwalski. Rosja kontra NATO”. Druga to zestaw „Tygrysów”. Do czytania w poczekalniach i busach. Szkoda, że nie są wydawane po dzień dzisiejszy. „Tygrysy” były zakłamane historycznie, ale sam pomysł książeczki popularnonaukowej w tym formacie jest genialny. Wolał bym czytać w pociągu „Tygrysa” niż ślepać w ekran smartfona.
 
 
Polecam też kolejny reportażyk z mojego „kijowskiego cyklu”, który ukazał się w „Animatorze Kultury” :
 
 
 

P. S.

 
Niedługo napiszę wam o zabójstwie osławionej „Amazonki” Aminy Okujewej. Oraz innych zamachach do jakich doszło w 2016 w Kijowie i okolicach. Muszę zebrać trochę materiału.
 
 

 

1 thought on “Lektury na jesień cz. 2”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *