Tygrysy na 11
W sumie nie takie zle „historycznie” są te „tygrysy”. Tu czytam o komandosach walczących z Japonczykami w Birmie. Chętnie poczytał bym taką serię np. na 100 lecie Niepodległości. Już widzę tytuły: „Łupaszka na tyłach wroga”, „Złamać szyfry wroga”, „Żelazna Brygada”, „Do ostatniego naboju”, „Operacja Zima”, „Destruktorzy Wawelberga” , „Atak na lotnisko”, „Krzyż Walecznych”, „Kijowski łącznik”, „Rysie estońskich puszcz”, „Na przedpolach Stolicy”, „Zatrzymać Konarmię”, „Szachownica nad Lwowem”, „Eskadra Białej Gwiazdy”. „Piekielny las”, „Na falach Prypeci i Dniepru”, „Biała niedźwiedzica” itd. Choć w sumie dzisiejszym odpowiednikiem „tygrysow” sa miesięczniki historyczne, czy vlogi typu „Historia bez cenzury”. Polacy interesowali się, interesują i będą interesować historia.