Parę refleksji przy wycinaniu lasu
Lecą w dół buki
Tak to na Jaworzniku. Lecą w dół buki. Czy to leśny wandalizm? Cóż, w porównaniu z np. Karpatami na na Słowacji, u nas nie ma zrębów zupełnych. Tam, na południowej stronie wododziału, choć zalesiają zręby. Na Ukrainie jest jeszcze gorzej. Rabunkowa wycinka całych połaci lasów w tym pierwotnej puszczy przez „mafie drwalskie” to norma. W Rumuni zaś widziałem w 2010 r. całe hektary wykarczowanej kosówki. W Górach Rodniańskich, w parku narodowym! Chyba jednak u nas rabunku nie ma. Las rośnie. Ktoś poglądach ultraeko może się zżymać, że lecą w dół drzewa. Czy jednak zrezygnował już z używania produktów z olejem palmowym? Pewnie niektórzy tak, ale większość, jak sądzę, nie łączy swoich ukochanych świec zapachowych czy czekoladek z olejem palmowym. A olej palmowy to nic innego jak zagłada dżungli na Borneo. Inna rzecz, że Turnicki Park Narodowy, w jakiejś kompromisowej formie, powinien powstać. To wstyd dla Podkarpacia i Polski, że go nie ma.
Podróż w głąb gór
Najpierw do lasu trzeba jednak dojechać. Kawa na „Skorpionie”. Z tenterską czapką na głowie. Za dużo jej piję, zdecydowanie.
Po drodze żadnych zwierząt (poza tygrysem, kurami, srokami itp.) W w tych okolicach widywałem je jednak. Na przykład rysie, jelenie, bociany czarne, orliki krzykliwe, kruki, puchacze nie mówiąc o czworonożnej, latającej, pływającej i pełzającej drobnicy. Ostatnio dość intensywnie żerują misie, a wilki zbierają się w wielkie watahy. Na foto – mój tygrys na Przełęczy Szklarskiej (580 m. n. p. m.). To brama do Gminy Jaśliska.
Dzień w puszczy
Buk rósł…
I buk poleciał w dół.
Herbata w przerwie. Taki wyjazd to dla mnie rozrywka , ale obiektywnie to ciężka praca. Zawsze, gdy cieszycie się ogniem kominka czy ogrodowego grilla pamiętajcie o ludziach, którzy codziennie pracują w lesie.
Po co nam las?
Tak w ogóle las trzeba chronić. Owszem, ale są różne wizje tej opieki. Mi odpowiada koncepcja ochrony Teodora Roosevelta. Był to m.in. prezydent USA i to wybitny. Prywatnie pasjonował się myślistwem. Jako polityk był motorem systemowego, państwowego dbania o przyrodę. Uważał, że trzeba ją zachować dla przyszłych pokoleń. By i za 200 lat Amerykanie mogli wyruszyć w głuszę z koniem, karabinem i siekierą. Uważał, że w dniu w którym zginie ostatni wilk i ostatni jeleń wapiti nie będzie po co jechać w głuszę ….
Choć patrząc na decyzję UNESCO ws. Puszczy Białowieskiej chyba jednak trzeba się zastanowić czy prof. Szyszko powinien nadal być ministrem. Oczywiście można twierdzić , że zapewne Soros wszystkich niemal przekupił. Cóż fanatyzm pisowski zaczyna być równie durny jak lemingoza.
„A tak na co dzień w lesie to ciężka robota” – ” a gdzie tam , lepszej nie widzę”. No może i racja panie drwalu o wąsach nie tkniętych nigdy przez barbera 😉 Swoją drogą ciekawe jak „miejskim drwalom” poszło by…
Księżyc już na niebie
I powrót. Trzeba było skrobać szyby w aucie. Wisiał już na niebie księżyc. Kierunek wskazywała Wielka Niedźwiedzica. Wracając do domu usłyszałem w radiowych wiadomościach, że śledztwo wykazało błędy w systemie bezpieczeństwa obozu harcerskiego, podczas którego zginęły latem dwie harcerki. Oczywiście warto robić takie śledztwa żeby minimalizować ryzyko. Warto jednak pamiętać, że harcerki zginęły przede wszystkim w wyniku kataklizmu. Mogły zginąć przecież przywalone drzewami jadąc z rodzicami samochodem nad morze. Mogły też zginąć na hotelowym parkingu. Obsesja na punkcie higieny i bezpieczeństwa dzieci nic dobrego nie robi ani z ich ciałami ani duszami. Obsesja bo zdaje się upowszechnia się model społeczny w którym najlepszym miejscem dla 13-latka jest piwnica z komputerem. Tam przecież nic złego go nie spotka… Mówi się o poborze. Nie wiem czy to dobry pomysł, ale jeśli pobór ma być przywrócony to powinno się spojrzeć na takie kraje jak Finlandia czy Estonia (Szwajcaria, Izrael to jednak bardzo specyficzne kraje). Na przykład w Finlandii kładzie się podczas edukacji nacisk na usportowienie młodzieży. Uczniowie mają jako nastolatkowie, kurs praktycznych umiejętności np. szycia czy prostej stolarki. Dzięki temu dorośli Finowie nie są upośledzeni manualnie. Owszem drony, elektronika w wojnie mają coraz większe znaczenie, ale wojna to nadal okopy. Co ważne w fińskim systemie – studia nie zwalniają z wojska. Idiotyzm utrzymywania poboru z jednoczesnym zwalnianiem studentów z wojska wykazał już casus wojny w Wietnamie. A przypomnę , że toczyła się 50 lat temu. Więc jak już przywracać ten pobór to z głową. A jak nie przywracać to na prawdę dobrze, żeby statystyczny młody chłopak nie był piwnicznym zwierzęciem internetowym ani imprezowiczem bez mózgu, ani „ten tego płynnym”. Dziewczyny też nie muszą być kretynkami.
A tutaj macie parę linków z widoczkami tych okolic w innych porach roku. Zima – https://chutornik.pl/2016/01/gorski-test-biegowek/ Przedwiośnie – https://chutornik.pl/2015/03/blog-post_24/ https://chutornik.pl/2016/03/znow-za-bucznik/ I przełom wiosny i lata – https://chutornik.pl/2016/06/na-szlaku-przygody-wycieczka-na/ A także jesień – https://chutornik.pl/2017/09/w-buszu-lidoszowej/ https://chutornik.pl/2017/10/may-interes-w-gebi-gor/
Malinowa – Podkarpacie 8. XI. 2017 r.
P.S.
Dopisek redakcyjny ( X 2018 r. ). Moje zdanie na temat byłego już ministra Szyszki, jak i w ogóle działań pisowskiego Min. Środ. ewoluowało. Papierem lakmusowym była dla mnie sprawa Puszczy Białowieskiej. I nie mogę sprecyzować swojego zdania. Tu możecie przeczytać dwa wpisy na ten temat: https://chutornik.pl/2017/12/ile-puszczy-w-puszczy/ https://chutornik.pl/2018/03/kornik-w-bawarii/
A co do oleju palmowego i Borneo polecam ten wpis: https://chutornik.pl/2017/01/karahnjukar-aral-kum-borneo/










