Reedukacja Zuzy
Zuza była szczęśliwa. Miała chłopaka. Smutne dni, gdy była wojujaca, samotna feministka wydawały jej się odlegla przeszłością. Popatrzyła w lustro – figura była doskonała. Mężczyźni oglądali się za nią na ulicach. „Ah a tak nienawidzilam naszego kochanego Prezesa, gdy trafiłam na reedukacje”. Zuza spędziła dwa lata w obozie reedukacyjnym przy budowie Narodowej Inwestycji „Wiatr od Morza dla Elbląga”. Na początku nie mogła się przyzwyczaić do tego, ze o 5.30 każdego dnia budziła ja lecaca z megafonow piosenka „Godzina piąta minut trzydzieści”. Nienawidziła codziennej harowki przy kopaniu kanału Bałtyk-Zalew Wislany. Dopiero tutaj pierwszy raz miała w ręku łopatę, kilof i motyke. Nienawidziła strażników rekrutujacych się z żołnierzy OT. Nienawidziła obozowego kina, które co prawda było, ale leciały w nim głównie takie filmy jak „Historia Roja”, „Smoleńsk”, „Potop” czy „Fatima-przesłanie dla ludzkości”. Z czasem jednak zarówno jej ciało jak i psyche zaczęły się zmieniać. Polubiła nawet strażników. Jeden z nich nazywal sie Andrzej. Miał piękne niebieskie oczy i wspaniałe bary. Kiedyś nienawidziła mężczyzn i dzieci. Dziś planowali z Andrzejem wesele. Zuza została zreedukowana i przywrócona społeczeństwu. Z jadowitej feministki stała się prawdziwą Polka.
XD Wesołych Świąt bez kłótni o politykę przy Wielkanocnym stole!