Wyprawa na K2 – okiem kibica
Idźcie z tlenem panowie
Wyprawa na K2 zakończona. Cóż mogę powiedzieć jako kibic? Wyprawa zakończyła się i sukcesem i porażką. To nie są skoki narciarskie czy rzut oszczepem. Wyniki wypraw są często niejednoznaczne. Wspinacze doszli na wysokość siedmiu tysięcy metrów z hakiem. Każda poprzednia wyprawa zimowa na tą Górę (dwie polskie i jedna rosyjska) miały podobne wynik. Moim zdaniem kolejna wyprawa zimowa, która niewątpliwie się kiedyś odbędzie powinna używać butli z tlenem. Czy pierwsze wejście na Everest, pierwsze wejście na K2 czy pierwsze zimowe wejście na Everest nie są uważane za ogromne osiągnięcia? Są, a przecież wszyscy zdobywcy z tych wypraw wchodzili na szczyty z butlami na plecach. Żaden to dyshonor być pierwszym zimowym zdobywcą K2 jeśli dokonało się tego z takim wspomaganiem. Jeśli ktoś zrobi to kiedyś bez wspomagania to po prostu pobije rekord. Dodajmy, że tej zimy wyprawa pod wodzą legendarnego już Alexa Txikona próbowała wejść bez tlenu na najwyższą górę świata. Nie udało się.
Na foto 1 – K2. Na foto 2 – oficjalne potwierdzenie pierwszego zimowego wejścia na Mount Everest. Źródła ilustracji – Wikipedia.
C. D. N.
