Co sądzisz Wrono Uczona?
– Co sądzisz Uczona Wrono o przypadku Alfiego Evansa?
– A pamiętasz taką postać Louisa de Saint Justa?
-A tak. „Archanioł Śmierci”, archetyp politruka i czekisty, jeden z najkrwawszych katów reżimu jakobinów. Bożyszcze kobiet i postrach każdego, kto choćby w myśli podjął sie krytyki Rewolucji.
–I jak umierał?
– Mając na rękach krew dziesiątek tysięcy zgilotynowanych, rozstrzelanych, zarżniętych, zakłutych bagnetem, sam stał przed gilotyną zupełnie spokojny. Zasłynął zresztą z odwagi już wcześniej, jako komisarz polityczny na froncie.
–To jest umierał ze swego rodzaju godnością?
-Jeśli można to tak nazwać?
–A gdyby nagle ten Wysoki Sąd, który skazał Evansa na zastrzyk z trucizną, stanął przed obliczem gilotyny to jakby się zachował?
– Zapewne czołgał by się i skamlał o litość.
–Drążmy dalej, co „Archanioł Śmierci” powiedział by na to, że teraz w Europie istnieją 52 płcie, a w dodatku można mieć po kilka płci na raz?
-Z pewnością bardzo by się zdziwił.
–Gdyby usłyszał, że w XXI wieku lewica w Europie jest nie tylko wrogiem poboru, ale i właściwie wojny w ogóle?
-Tym bardziej by się zdziwił. Nie wiem… może przyłączył by się do jakiejś ekipy antify? Pacyfizmu na pewno by nie zrozumiał.
–I gdyby na końcu dowiedział się, że w wielu miastach Europy muzułmańskie gangi gwałcą w biały dzień kobiety na ulicach?
-No to zależy, czy miasta te podporządkowały się Rewolucji. Jeśli podporządkowały się, a takie gangi nadal by istniały to wysłał by tam ekspedycje karną. Bandy te jako kontrrewolucyjne zostały by zmiażdżone, a ich członkowie wytępieni.
–I tu masz całą różnicę pomiędzy „lewactwem” w XVIII w. i dziś.
-Wiesz co Uczona Wrono. Może i lepsze to dzisiejsze. Na gilotynę jednak nie wyślą…

Na obrazku- portret Saint Justa. Wpis inspirowany ostatnimi wydarzeniami w Wielkiej Brytanii, lekturą książki „Ludobójstwo francusko-francuskie. Wandea Departament Zemsty” oraz opowieściami kolegi o potyczkach z muzułmanami (i nie tylko) na ulicach Londynu. Co do Evansa. Jestem wrogiem tzw. „uporczywej terapii”. Do eutanazji mam stosunek dwuznaczny. Tu jednak coś więcej niż eutanazja. Sąd „w imieniu” chłopca, który nawet gdyby był zdrowy to by jeszcze mało co mówił, decyduje, że ma on tutaj dostać zastrzyk z trucizną a nie jechać, gdzieś do Włoch żeby dalej żyć. Typowe barbarzyństwo postmodernistycznej biurokracji. Czym oni sie różnią od doktora Mengele? No chyba tym, że Mengele podobnie jak Saint Just pokazał wielka odwagę podczas walk frontowych. Europa Zachodnia idzie ku samo zagładzie. Początkiem tej autodestrukcji była autodestrukcja Królestwa Francji w latach 90-tych XVIII w. A wrona? przyleciała z Kazmierza nad Wisłą 😉