Tak się pisze o historii
Książka Reynalda Sechera, o której dziś rano wspomnialem, jest warta odrębnego wpisu. Tak powinno się pisać o historii. Autor wgryza się w archiwa i ze swoich zdobyczy tka wspaniały arras pokazujący prawdę o powstaniu w Wandei. Mnóstwo danych, liczb, faktow, a czyta się przyjemnie. Książka ta nie jest bowiem przeznaczona dla hermetycznego grona historyków, tylko dla Francuzek i Francuzów.
Bedac prawdziwa prostuje rozne mity. Na przyklad mit lewicowy pt. „Wandea byla biedna wiec reakcyjna”. Nic z tych rzeczy. Byla dostatnia, a chlopi nie byli ciemni. Poparli z poczatku rewolucje dosc powszechnie. Dopiero ucisk, hipokryzja i fanatyzm rewolucjonistow pchnal Wandejczykow do powstania. Prostuje tez mity prawicowe np. o wielkiej poboznosci mieszkancow regionu przed 1789 r. Nie byli wcale tacy bogobojni. Dopiero znecanie sie wladzy nad proboszczami wywolalo skutki odwrotne do zamierzonych.
Ksiazka jest do bolu prawdziwa. Nic dziwnego, ze gdy się ukazała na rynku wydawniczym wywołała falę wscieklych ataków na autora. Autor wytrzymał i jest teraz uważany za klasyka. Wandea Walczaca upadla w boju, ale ma wspanialy pomnik w postaci tej ksiazki.Polecam gorąco!