Basen koło Elektryka wydaje się być z tej perspektywy jakimś bunkrem „geniusza Karpat” ukrytym w delcie Dunaju.
Przejeżdżamy Ławę na Łegu
I wjeżdżamy do Odrzykonia.
Konretnie do jego dzielnicy
nazywanej Łęgiem.
Na zdjęciu dawny GS dziś chyba magazyn jakiegoś szmatexu. Tymczasem w UK, na każdym kroku można spotkać sklepy „Cooperative”. W wolnym tłumaczeniu – „Społem”.
Kierunek Braktkówka.
Kapliczka i tablice pamiatkowe. Jedna poświęcona jest ofiarom II wojny światowej, druga rocznicy założenia Bratkówki.
I jesteśmy w Wojkowce.
Skręcamy w drogę polną.
Jedziemy na południe, a na północ od nas Góry Dzika.
Przeprawa przez rzekę i jesteśmyw Ustrobnej.
Bocian ustrobiański.
Niestety spadł łańcuch.
Poradziliśmy sobie i jestesmy pod remizą w Turaszówce
No i już koniec wycieczki
Dom, gdzie mieszkała Jabłkowa Babcia. Już w latach 90-tych XX wieku przewidziała kryzys Unii Europejskiej, awanturniczą politykę Rosji i ekspansję islamu. Nic dziwnego, przezyła kilka wojen, w tym dwie światowe.