Taka sytuacja
W Kijowie ostatnio takie oto sceny się ostatnio rozgrywały. Metro w centrum zablokowane. Mundurowi brutalne odpychają modlących się ludzi. Czy wrócił „Krawawy Tyran”? Nie to po prostu „ochrona” parady gender. Modlący się ludzie stanowili przecież niebezpieczeństwo dla paradujących. To było jednak konieczne. Ukraina – 1,5 mln uchodźców wewnętrznych, masowa emigracja, bieda, ok. 10 % terytorium pod okupacją, kilkadziesiat tysięcy wojennych wdów, sierot i kalek. No, rzecz jasna gender jest lekarstwem na te problemy. Gdy chłopcy będą dziewczynami, a dziewczyny chłopcami to na pewno zniknie korpucja, a droga z Stanisławowa do Rumunii w magiczny sposób się naprawi. Gender jest darem Europy dla Ukraińców. A Poroszenko na pewno wieczorami przebiera się w rajstopki i stringi. Tak to wszystko prawda musi być. A może to wszystko się śni?
Naprawdę nie mam nic do homoesekualistów. Mam parę dobrych znajomych, którzy cóż mają inne upodobania niż ja. Jednak już od conajmniej dekady Zachód pogrąża się w szaleństwie. To co 20 lat temu niemal wszyscy uważali za objaw głebokich zaburzeń osobowości jest teraz czymś z czego ludzie „powinni być dumni”. Jak w tym dowcipie o amerykańskich psychologach. Do amerykańskich psychologów przyszedł facet, który moczył się w nocy. Psycholodzy co prawda go nie wyleczyli, ale nauczyli go być z tego dumnym. A mi się nie chce być dumnym z tego, że Europa rozkłada się. Gender i feminizm to jest Nas Europejczyków wróg nr 1. Nie Dżyhadyści, nie Putin. Nie tendencje demograficzne każące obawiac się, że Francja będzie za 40 lat krajem islamskim. Nie Chiny, nie globalne cieplenie czy kataklizmy. Wrogiem nr 1 jest choroba, która Nas trawi od 1968 roku i jej objawy nasilaja się z dekady na dekadę. A by to wszystko spłonęło w sobótkowym ogniu!
P.S.
O mundialu się nie wypowiadam na razie. Powiem tylko, że powinien zostać zbojkotowany jak olimipada w Moskwie w 1980 r. A jesli już nie jest to polska drużyna powinna chyba jeść więcej bananów. Brawo Senegal – byliście lepsi.