Wolne pisanie


Saua Intre Izvoare

 

Owiec beczenie prawdziwe

I dym z ogniska

I sadza na ścianach

Księżyc srebrny

Chmury

Dialogi psów z wilkami

Wszystko prawdziwe

Gdzie prawda tam Bóg

„Lucyfer”  nie przypadkiem

tłumaczy się 

„światłowód”

 

Kot na parapecie

 

Między doniczkami

siadł kotek czarny

Puka w szybę mokrą

Kiedy wzejdziesz słoneczko?

 

Zachodź, że Słoneczko

 

Zachodź, że Słoneczko

Skoro masz zachodzić

Bo Nas nogi bolą

Po szołgrandzie chodzić

Zachodz za Haldońskie Las

Już wzszedł srebrny kolega

A Tobie spać już trzeba

Rano obudź Nas 

 

Na fotce  – Góry Rodniańskie. Źródło – Wiki. Niestety niemal wszystkie zdjęcia z podróży do Rumunii w 2010 r. były na pedrajwie. A pendrajw był w plecaku. Plecak zaś został zajumany podczas tej podróży 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *