Ban od Marka
Mark Z. wyłączył mnie na 24 godziny z tzw. „prawdziwego życia”. Oto i powód:
„(…) Orzeł Biały był duzo wczesniej niż tynczowa flaga i zawsze był an czerwieni to raz. Dwa – widziecie róznicę pomiędzy „Ok jestes pedałem , ale w sumie ejstes spoko” a obowiązkową afirmacją „inności” ? A jeśli ktoś po prostu nie lubi to może sobie nie lubić ? Mnie osobiście do homofobi doprowadziła własnie „walka o prawa”. I to, że to co 20 lat temu było uznawane za głebokei zaburzenia osobowości teraz jest czymś czym nalezy się szczycić. Za dużo w kawiarnii siedzicie za mało w fabrykach. (…)”
Taki szybki, pełen literówek komentarz na fanpage znanej, neomarksistowskiej partyjki „Razem” został uznany za „mowę nienawisci” oraz „złamanie standardów”. Cóż na 24 godziny zostałem wyrzucony z nowoczesnego świata.
Świata Zachodu. Cóż to za świat? To taki świat w którym ludzie myślą już o transhumanizmie – człowiekobogu, a nie umieją przyszyć sobie guzika. Świata, w którym wiemy o naszej planecie tyle co nigdy przedtem. A przy tym takiego, w którym młodzi ludzie nie umieją wskazać na mapie Oceanu Indyjskiego. Świata który ma supernowoczesne bronie, tak zaawanoswane, że wydają się być efektem działania magii. A przy tym Świata tak słabego, że terroryzują go bandy nastolatków o odmiennej pigmentacji uzbrojonych w kołki, gazrurki i noże sprężynowe. Świata, w którym chcemy tworzyć sztuczną inteligencję z własną osobowością. A przy tym Świata, w którym co drugiemu/drugiej osobie grozi dezintegracja osobowości. Świata w którym rewolucyjny komitet na jednym z najbardziej szacownych amerykańskich uniwersytetów (Columbia) ocenzurował Owidiusza, ponieważ bogowie z jego poematów są dziwkarzami, gwałcicielami i ogólnie ciagle dopuszczają się molestejszyn. Świata w, którym poproszenie kobiety o numer telefonu to już molestowanie (vide wewnetrzny regulamin Netflixa, który zakazuje jakichkolwiek, niezwiązanych z praca, kontaktów damsko-męskich na planie swoich produkcji). I Świata, w którym nastolatkowie oglądają na swoich telefonach grupowe rozrywanie kobiecych odbytów. Po co takie ch…two jak współczensy Zachód ma w ogóle istnieć? Coraz bardziej skłaniam się ku temu, żeby zacząć kibicować muzułmanom w ich podboju Europy. Wolę szariat niż feminizm.
Oczywiście z używania fejsbuka nie zrezygnuję. Jest uzyteczny. Mógłbym też nie używać żarówek, „bo nie lubię Edisona”. warto być jednak świadomym, że ten ” portal społecznościowy” nie jest agorą dla dysput. Tylko miejscem do zamieszczania filmików z śmiesznymi kotami i zdjęć z wesel. A co do partyjki „Razem” – no może i jest. Nie warto jednak zwracać na nią jakiejkolwiek uwagi. Niech ci „przedstawiciele ludu” siedzą dalej wielkomiejskich kawiarniach i dysputują. Polska to na szczęście jeszcze nie całkiem Zachód. Oby.
P.S.
Apropo agory – na Uniwersytecie Stanford miejscowy „komitet rewolucyjny” nakazał usunięcie z listy lektur dzieł Platona, Arystotelesa i Homera. Powód – byli „rasistami” i „seksitami”.