Kadry decydują o wszystkim
… mówił Stalin, a Stalin znał się na rządzeniu. Czasem warto posłuchać i Stalina. Utyskuję, że nie ma pomysłu na politykę wschodnią. Nie ma bo być nie może. Trzeba zbudować szkołę najpierw. Na przykład taką, gdzie będą się uczyć studenci o specyfice krajów postradzieckich. Jedni o Ukrainie i Białorusi, inni o Rosji, jeszcze inni o Kaukazie itd. Są owszem kulturoznawstwa, ale ja bym chciał by powstały kierunki które kształcą studenta z szersza perspektywą. Marzy mi się taka szkoła elitarna, kuźnia kadr dla MSZ, Ośrodka Studiów Wschodnich, wywiadu cywilnego i wojskowego, polskich firm. Gdy będą kadry to będzie i polityka wschodnia. Na razie co mamy. Miotanie pomiędzy Giedroyciem (już nieaktualnym) a Dmowskim (tym bardziej nieaktualnym). Mamy najdłuższą ze wszystkich (obok Rumunii) krajów unijnych granicę z byłymi krajami ZSRR. I nie umiemy tego wykorzystać…
Inna rzecz, że o ile z Kazachami czy Łotyszami dogadać się nie jest trudno, to np. z Ukraińcami zawsze problem. Na fotografii Tadeusz Hołówko. Polityk, który w międzywojniu starał się, żeby Ukraińcom przyznano autonomię. Co więc zrobili bojownicy OUN? Zastrzelili go.