Kiedyś to się działo!
Wiele osób przeraża podział pomiędzy „plemieniem PiS-u” i „plemieniem PO”. Bywało jednak gorzej. Podczas rewolucyjnych wydarzeń z lat 1904-1908 normą była krwawa przemoc pomiędzy narodowcami a socjalistami. W ruch szły kastety, pałki, noże, łańcuchy, rewolwery i granaty. Ofiary śmiertelne liczono w setki, a poranionych w tysiące. Tylko w Łodzi, tylko w 1906 – 280 trupów. Gdzie tamtym konfrontacjom do przepychanek pomiędzy bojówkami GAzety Polskiej i bojówkami KOD-u i Obywateli SB? A może wtedy ludziom bardziej zależało?
W ogóle to ciekawy okres w naszej historii. De facto powstanie narodowe. Miejska partyzantka i sabotaż.Ataki na policjantów i generałów. Masowe zamieszki i powszechne strajki. Prowokatorzy, agenci, gangsterzy-gentlemani, brutalni bandyci i piękne kurierki. Klarowanie się różnych wizji w pełni nowoczesnego narodu. Lub też czegoś zupełnie nowego vide dalsze losy pewnego kuzyna Piłsudskiego…Podobnie jak powstanie styczniowe tak i rewolucja 1905 roku podgryzła mocno Imperium Rosyjskie. Tak samo jak „Solidarność” podgryzła mocno ZSRR. Nie patrzmy na historię 0-1. Można kpić z powstańców styczniowych, ale w końcu oni wygrali. Można kpić z partyzantów antykomunistycznych, ale to w końcu ZSRR się rozpadł, zamiast wchłonąć PRL…

I powiem wam, że mnie osobiście martwi dominacja narodowców w dyskursie o historii. No cóż, niestety mam wrażenie, że większości elektoratu „Razem” bliżej jest do Róży Luksemburg niż Stefana Okrzei. To na koniec piosenka o Okrzei: https://www.youtube.com/watch?v=rQ6LiX4Si6A
Foto nr 1 – starcie bojowników OB PPS z rosyjskimi żandarmami. Na foto nr 2 – Stefan Okrzeja.