Szturm na Idlib
Siły rządowe Syrii, wspierane przez oddziały rosyjskie, irańskie, Hezbollah ( i szyickie milicje z całego swiata) szykują się do ofensywy na prowincję Idlib (północny zachód, niedaleko granicy z Turcją). To ostatni bastion rebelii przeciwko Asadowii. Gdy padnie, de facto, Syria będzie podzielona już tylko na cześć kontrolowaną przez rząd w Damaszku i SDF. Plus parę małych enklaw w których władzę sprawuje Państwo Islamskie, rebelianci czy protureckie milicje. Od czasu upadku Aleppo, wojska rządowe przy zdobywaniu kolejnych miast dawały ich załogom wybór. Złożyć broń i udać się do prowincji Idlib lub zmienić front. W ten sposób „Lew Damaszku” zbierał „szczury i szerszenie” w jednym miejscu. Teraz nastąpi „szturm Berlina”. Zapewne Idlib zostanie spacyfikowany za pomocą taktyki wypracowanej podczas inwazji na zbuntowaną Czeczenię. Najpierw wstęp rakiety kierowane i bomby oraz akcje specnazu. Potem rozwinięcie – ruszy walec ognia i stali. Za nim pójdzie piechota wspierana przez czołgi i śmigłowce. A na zakońćzenie „czyszczenie terenu” przez wojska wewnętrzne, milicje i bezpiekę. Walka z partyzantką potrwa jakiś czas, ale wojska rządowe prawdopodobnie ją wygrają. Asad zwycięży. Z pewnością walka będzie krwawa i zginą tysiące cywilów. Nawet Amerykanie nie potrafią unikać wielkich strat wśró cywilów podczas szturmowania zaciekle bronionych miast vide szturm Falludży w Iraku w XI 2004 r. Z drugiej strony wojna musi się w końcu skończyć. Brutalne i zdecydowane działania mogą sprawić, że jej koniec nastąpi szybciej. I w konsekwencji szybciej Syria wróci do w miarę normalnego życia. Jeśli można to tak nazwać.

Na fotce 1 rosyjski krążownik „Moskwa” na Morzu Śródziemnym. Rosjanie odpalają z niego rakiety kierowane kóre trafiają w pozycje wrogów Asada.
Na foto 2 Walki uliczne w Aleppo. Szturm na Idlib będzie równie krwawy.