Majdan w Bukareszcie, albo wojna z Międzymorzem
Byłem niedawno w pięknym Bukareszcie. Piękne miasto, Paryż Bałkanów ( wrzucę za jakiś czas jakieś fotki) . I jak to bywa z Paryżami miasto lubiące rewolucje. Zastanawiałem się, czy niedawne krwawe zamieszki w stolicy Rumunii bardziej przypominały zajścia w Budapeszcie (jesień 2006 r.) czy rewoltę w Kijowie (zimą 2013/14 r.). Niezawodny Agnosiewicz wyjaśnił mi parę spraw. W protestach pozornie chodzi o walkę z korpucją. Naprawdę jest to kolejna odsłona hybrydowych ataków (atakują siły ze Wschodu i Zachodu) wymierzony w Rumunię. Stawką jest rumuńska ropa, rumuński gaz, rumuńskie złoto i srebro, molibden, wanad, chrom, kobalt, nikiel. Rumuńska suwerenność i dostatek. Po lekturze tekstu z „Racjonalisty” utwierdzam się w smutnym przekonaniu, że rządy PiS są tylko niewiele lepsze od rządów PO-PSL. Tu macie link do artykułu: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10228
Na fotce wyróżniajacej – Góry Rodiańskie, najwyższe pasmo Karpat Wschodnich. Jedno z najpiękniejszych miejsc jakie dane mi było zobaczyć. Północna Rumunia.