Bitwa Narodów 16-19 X 1813 r.
205 lat temu pod Lipskiem stoczona została (prawdopodobnie) największa bitwa epoki napoleońskiej. 16 października Bonaparte miał do dyspozycji prawie 200 tysięcy żołnierzy. Byli to Francuzi, Polacy, Neapolitańczycy i Saksończycy. Wielu z nich było nieostrzelanymi poborowymi. Między Niemnem a Moskwą, rok wcześniej poległo i wyginęło większość doświadczonych weteranów. Przeciw armii Napoleona szło ponad 350 tysięcy Prusaków, Austriaków, Rosjan i Szwedów (notabene dowodzonych przez króla, który wcześniej był marszałkiem Napoleona). Przewaga antyfrancuskiej koalicji w artylerii była jeszcze większa. Mieli ok. 1500 armat. Cesarz Francuzów o połowę mniej. Do tego nie mógł być pewny wierności części swoich sił tzn. wojsk Saksonii.

To sytuacja na początku batalii. Bonaparte zamierzał bić każdą z atakujących armii osobno, zaczynając od Austriaków księcia Schwarzenberga. Koalicja antyfrancuska atakowała co prawda z trzech stron, ale dzięki położeniu ” w środku” pola bitwy Cesarz mógł sprawniej manewrować siłami i szybciej przerzucać odwody. Realizacja planu się jednak nie powiodła. Zawiniły błędy podwładnych, jak i przewaga wrogów. Jak widzicie na kolejnej mapce (sytuacja z 18 X) wojska napoleońskie znalazły się w kotle z jedną tylko, wąską droga odwrotu. Lipsk był brany szturmem. A do tego wojska Saksońskie przeszły na stronę wroga.

19 X było po wszystkim. Na polu walki leżało 40 tysięcy (lub więcej) trupów. Napoleon co prawda nie został ostatecznie pokonany, ale klęska była ogromna. Lipsk obok wojny w Hiszpanii i wyprawy na Moskwę to kolejny gwóźdź do trumny francuskiego imperium.

Dla Nas ta bitwa to symbol klęski, ale i „moralnego zwycięstwa”. To tu pod Lipskiem książę Poniatowski otrzymał buławę marszałka i tu bohatersko poległ. Postawa polskich żołnierzy i ich dowódcy zrobiła ogromne wrażenie nie tylko na sojusznikach, ale i wrogach. Opinia o Polakach jako „wiernych i honorowych” miała niebagatelne znaczenie podczas Kongresu Wiedeńskiego. A dzięki jego ustaleniom jeszcze do 1830 mieliśmy autonomiczne państewko, z własną armią. Inna sprawa, że autonomia była systematycznie okrajana przez Rosjan co zaowocowało wybuchem kolejnego powstania.
Pewnie jesteście ciekawi co to za Mongoł na 1 obrazku? Otóż pod Lipskiem ostatni raz w historii Europy użyto w boju na większą skalę konnych łuczników. Byli to o ile dobrze pamiętam Kałmucy (mongolski naród znad Morza Kaspijskiego) i Baszkirowie (krewniacy Tatarów, z południa Uralu) w służbie rosyjskiej. Natomiast jeździec z lancą to zapewne rosyjski Kozak.
Mapy i obrazki – z Wikipedii.