Testowy


To testowy tekst nowego edytora. Jak się Wam podoba?

Pasuje coś napisać. Co tam się ostatnio działo w polityce? A jakieś taśmy z „Sowy” wypłynęły. Tym razem „bohaterem” nagrań jest obecny Vicenaczelnik Państwa. Wtedy jeszcze wpływowy bankier. Taśmy mają w końcu zachwiać polityczną potęgą PiS-u. „Opozycja” jak zwykle nieudolnie naśladuje „metody Kaczyńskiego”. Niestety dla nich Polacy jakoś tego nie kupują. Prawdą jest, że Morawiecki szasta liczbami, a mi i pewnie Wam nie chce się ich weryfikować. 

Tyle, że kto ma trochę rozumu i trochę pamięci to wie jak wyglądała przedpisowska III RP.  Wie, że wielomiliardowe wałki na VAT-cie istniały. Wie, że „reprywatyzacja”, FOZZ czy Amber Gold to nie są wymysły. Pamięta „pierwszy milion trzeba ukraść” i wmawianie przez 25 lat, że Wałęsa nigdy nie był agentem.  Pamięta „prywatyzację” prowadzoną pod hasłami „kapitał nie ma narodowości” i „fabryka jest warta tyle na ile wyceni ją kupujący”. Kto ma w końcu trochę oleju w głowie i choć pobieżnie zna historię tej części Europy wie, że Rosja i Niemcy zawsze dążyły do podziału stref wpływu na terytoriach, które je rozdzielają. Nie trzeba do zrozumienia tego  jakichś żmudnych geopolitycznych studiów. Miałem taką sąsiadkę, która przeżyła kilka wojen w tym dwie światowe. Ona już około 2000 roku prorokowała. A to, że będzie konflikt wewnątrz Unii spowodowany konfliktem interesów pomiędzy Niemcami a innymi członkami w tym Polską. A to, że z Putina będzie nowy Stalin. Zwolennicy PO zauważyli, że „Putin jest agresywny” dopiero na przedwiośniu 2014 roku… Tyle warte ich „światowe rozeznanie”.

PiS próbuje doprowadzić do jak największej podmiotowości. Prawda – nie zawsze skutecznie. Czasem nieudolnie. Próbuje jednak. Polska nie może być rezerwuarem  taniej siły roboczej i podwykonawcą niemieckiej gospodarki. Ani też nie może być krajem, który jest folwarkiem rosyjskich agentów i ich kolegów z  WSI. I nie będzie.   A co do „miski ryżu”…  Naprawdę wolę Morawieckiego, który mówi szczerze jak jest. Pompowanie iluzji „polskiej wersji państwa dobrobytu” do niczego dobrego nie prowadzi. A nawet jeśli się w końcu ziści to tym gorzej. Narody dobrobytu mają skłonności samobójcze vide Zachodnia Europa

P.S.

A tu parę wybranych tekstów. Na czas mojego nie-pisania: https://chutornik.pl/category/thebeast/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *