Notatki z Kresów Dalszych


Kniaź, wiedźma i magnaci

W marcu 2019 r. odbędą się na Ukrainie wybory prezydenckie. Głównym kontrkandydat Poroszenki do niedawna słynął z długiego warkocza. Dziś Julia Tymoszenko ma inny  image. Dzięki zaklęciu „hokus pokus photoshop” wygląda na wyborczych bilbordach jak 28 letnia pracownica biurowa. Hasłem kandydatki jest rozbicie korupcyjnych układów, oligarchicznego systemu i wzrost gospodarczy.  Sama Złotowłosa jest ikoną oligarchicznego systemu na Ukrainie, więc nie wiem jak ma zamiar z nim walczyć. Z kolei urzędujący prezydent uderza w tony „wyszywankowe„. Jego ulubione  hasło „Armia broni naszej ziemi, Mowa broni naszych serc, Wiara broni nasze dusze” . Obok hasła na bilbordach widnieje kniaź Włodzimierz Wielki, na którym widocznie obecny prezydent chce się wzorować. Przynajmniej oficjalnie. Poroszenko faktycznie na polu „tożsamościowym” odniósł pewien sukces. Rozpoczął się proces legalizacji „niekanonicznych” ukraińskich cerkwii prawosławnych. Będzie to swoiste przywrócenie metropolii kijowskiej, która została (za złote ruble i sobole) zlikwidowana pod koniec XVII wieku.Nawiasem mówiąc dzięki Chmielnickiemu, który w swych skomplikowanych grach dyplomatycznych „zakwiał się na śmierć” – podpisał „sojusz” z Moskwą. „Legalizacja” ma polegać na połączeniu dwóch „niekanonicznych” cerkwii w jedną. Do tej nowej-starej cerkwii będą mogły dołączać parafie należące do Patryarchatu Moskiewskiego. Autokefalia i reformy armii można uznać za sukces prezydenta. Jednak Ukraina ma dziś większe problemy. Zapada się do środka i z tym Poroszenko nie umie sobie poradzić. Wyludnia się, rozpada. Rosja… Rosja naprawdę nie musi wysyłać czołgów na Kijów. W ostatnich dniach była tu Merkel. Niemcy łaskawie zgodzili się przyjąć do pracy pół miliona Ukraińców. W tutejszej rządowej propagandzie określa się to jako wielki sukces. Cóż… „załatwić robotę na zachodzie” półmiliona swoich obywateli to sukces bardzo dyskusyjny. 

Jeszcze jest… tablica pamiatkowa ku czci sławnego sowieckiego zagończyka z czasów II wojny światowej  gen. Kowpaka. Dużo prościej „zdekomunizowac” pomniki (a przy okazji „opylić” metal) niż zdekomunizować mentalność. Tu problem jest duzo większy. Policzmy, komunizm w  Polsce – 45 lat, na Ukrainie 74. Do tego okre stalinowski był o wiele dłuższy i brutalniejszy niż w Polsce. A i po stalinizmie „komunizm” w PRL, a „komunizm” w Bułgarii, NRD, Rumunii. Czechosłowacji i ZSRR to dwie różne bajki. 

Narodowa forma sowiecka treść

Postmajdanowa Ukraina jest „patriotyczna”. Wyszywankowa, kozacka, kijowo-ruska, żółto-niebieska i czerwono-czarna. W niczym to oczywiście Kremlowi nie przeszkadza. Po pierwsze zależności gopodarczo-energetyczne pozostały. Nie da się ich od tak, „patriotycznie”, zerwać bo efektem była by natychmiastowa katastrofa gospodarcza Ukrainy. Nie ma co się łudzić,Imperium Carów w tym aspekcie trwa nadal. Żadne „rewolucje” tego nie zmienią. Po drugie Kreml i „ukraińską klasę polityczno-biznesową” łączą rozliczne nieformalne związki. Po trzecie w Rostowie nad Donem siedzi w złotej klatce pewien świadek. I dla ukraińskiej klasy polityczno-biznesowej lepiej będzie jeśli nie zacznie mówić. Po czwarte wymachiwanie banderowskim sztandarami i „patriotyczna działalność” zdążyły zrazić Polaków, Wegrów i Rumunów. Międzymorze powoli się organizuje, ale Ukraina nie jest jego częścią. Jest „limitrofem” czyli „szarą, buforową strefą” między NATO a Rosją. Razem z Mołdawią, Białorusią czy Gruzją. Bandera i Suchewycz nawet po śmierci pomagają Moskwie. Niedługo ma rozpocząć się wielka akcja „prywatyzacji” wielu państwowych zakładów. Może by tak nasz rząd co kupił? Bo pewnie będą szły huty za czapkę gruszek, czemu więc mieli by z tej okazji korzystać Rosjanie, Niemcy, Francuzi czy ukraińscy oligarchowie? No niestety tak własnie jest…

Niebiańska Brygada rzec można – polegli w Donbasie (III 2014 – X 2016). Obecnie wojny niby nie ma, niby jest. I Rosji, mafii  i ukraińskiej oligarchii jest to na rękę. Zresztą to w sumie jedno i to samo…

Za garść dolarów

Tej jesieni jest w Kijowie spokojniej niż rok temu kiedy wybuchały tu bomby (https://chutornik.pl/2017/11/zasadzka/ ), a dżygit z Kaukazu wzywał do nowej „rewolucji” (https://chutornik.pl/2017/10/skazani-na-anarchie/). Co nie oznacza, że Kijów i Ukraina „wynormalniały”. Niedawno zmarła w stołecznym szpitalu Kateryna Handziuk. Radna portowego Chersonia, zaangażowana w walkę z korupcją i działalnością separatystyczną. Latem kilku zabójców wylało na nią litr kwasu. Mordercy byli weteranami wojny w Donbasie. Wszyscy poszli na wojnę na ochotnika walcząc w szeregach nacjonalistycznych  milicji. Część otrzymała najwyższe ordery bojowe. Zleceniodawcy poinformowali ich, że Handziuk jest „prorosyjska” i „skorupowana„. Każdy otrzymał po 500 dolarów. Taki właśnie jest ukraiński nacjonalizm – okrutny, a jednocześnie wybitnie głupi. Serce niestety nigdy nie zastąpi mózgu. 

Drużynnicy

Dziś sklep w którym zwykle robię zakupy jest  zablokowany. Policjanci, gwardziści i drużynnicy, razem z protestującymi importerami używanych samochodów, stoją w długiej  kolejce po kanapki, papierosy, kawę, czekoladę i energetyki. A kim są „drużynnicy”? To członkowie „Drużyn Narodowych„.  Jest to formacja złożona z weteranów wojny w Donbasie.Mają pomagać policji, zwalczać bandytów, chuliganów, kieszonkowców i rosyjskich  dywersantów. Taka trochę Straż Obywatelska (czy ORMO), trochę Obrona Terytorialna a trochę jedna z milicji partyjnych Korpusu Narodowego. To jedna z nacjonalistycznych partyjek. Mają małe poparcie w sondażach za to dużo broni maszynowej, automatycznej, moździerzy itp. Główną formacją zbrojną  KN jest sławny Pułk Specnazu AZOW. Formalnie podporządkowany Gwardii Narodowej (wojskom MSW). Praktycznie, na razie ich ataman żyje w względnej zgodzie z prezydentem. Jak będzie na wiosnę? Kto wie.  W każdym razie nasi ONR-owcy, kibole i Wszechpolacy ze swoimi racami i kijami to amatorzy przy tutejszych milicjach nacjonalistycznych. Wyobraźcie sobie ONR z własnymi transporterami opancerzonymi zaopatrzonymi w nowoczesne środki obrony i ataku. Niech nasi lewacy i liberałowie nie płaczą, że w Polsce robi się groźnie 🙂

P.S.

To tak na przyszłość. Jak będę miał wenę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *