Lektury na zimowy wieczór
Ostatnio czytałem dwie książki. Niezbyt długie i bardzo ciekawe. Pierwsza z nich to:

Można ją czytać wieczorem przy herbacie, ale poręczny format (mieści się w kieszeni kurtki) sprawia, że można ją też zabrać np. na wycieczkę w góry.

Opisy mają skondensowaną, przystępną formie. Autorka Maria Moszczyńska zamieściła też sporo różnych ciekawostek. Poczytać taki atlas to miłe oderwanie od fejsbuka, tindera, insta, snapczata i co tam jeszcze się czyta w dziejszych czasach w zimowe wieczory.
Druga ksiażka to:

Opowieść o Państwie Islamskim u szczytu jego potęgi (2014 rok). Francuski reporter Samuel Laurent opisuje jak powstało, kim są jego wodzowie, dlaczego rywalizuje z Al-Kaidą, jak wygląda jego „polityka zagraniczna” i administracja oraz skąd bierze pieniądze. Sporo miejsca poświęca jego doskonałej armii i niezwykle sprawnej służbie bezpieczeństwa. Szczególnie ciekawy jest rozdział poświęcony wojnie informacyjnej. „Pastuchy” całkiem nieźle radzą sobie zarówno z zdobycznymi amerykańskim czołgami jak i w walce na „polach internetu„. Polecam gorąco wszystkim zaiteresowanym tematem choć na szczęście, wbrew prognozom autora, IS jako „państwo naziemne” jest dziś w stanie agonalnym. Co nie oznacza, że nie jest groźne. Idea dżihadu jest bowiem nadal silna. Nawet bez IS i Al-Kaidy będzie dochodzić do zamachów, sabotaży, rozruchów i powstań motywowanych przez radykalny islam.
Wadą ksiazki jest brak map i zdjęć. To zawsze pomaga czytelnikowi lepiej zrozumieć temat. Mimo to praca ta ma więcej zalet niż wad.
Do poczytania w Nowym Roku 😉