Rewolucja Nowego Ploretaryatu


Gdzie jest Parlament Europejski?

1200 rannych… i nie ma debaty w Parlamencie Europejskim. No dobra, jest fala zamieszek są i ranni. Zresztą ranny rannemu nie równy. Przestrzelone płuco i rozcięty łuk brwiowy to rany, ale o zdecydowanie innej „wadze„. Jest jednak już co najmniej osiem (oficjalnie) trupów. Wiadomo, podczas trwających tygodniami starć na ulicach ludzie mogą zginąć. Gumowa kula może trafić w  wyjątkowo nieszczęśliwy sposób, policja może przesadzić z gazem łzawiącym, ktoś może mieć śmiertelne uczulenie na kapsaicynę, albo spaść z wysokiego ogrodzenia podczas uciekania przed „prewencją„. Ofiar jest jednak nie jedna, dwie, trzy, ale co najmniej osiem. Mówi się wiele o brutalności francuskiej policji. Czemu PE nie zajmie się zbadaniem sprawy? Warto też zauważyć, że na Ukrainie w  styczniu 2014 ówczesny prezydent  Janukowycz przy podobnej ilości zabitych i rannych w starciach (vide:https://chutornik.pl/2017/12/rewolucja-na-ukrainie-20132014-cz-2/ ) stał się „brutalnym dyktatorem„. Cóż „Januk” wyglądał jak nieślubny syn Breżniewa, „Makaron” zaś jest takim ślicznym, teflonowym produktem specjalistów od „postpolityki„. Tyranem więc być nie może z definicji. Despota nie może stać na straży demokracji liberalnej. A może ta „demokracja” dawno nie jest już demokracją?

Rewolucja tych ze środka

Bunt „żółtych kamizelek” nie jest (jak się wydaje, musiał bym mieszkać we Francji żeby mówić „na pewno„) tak zwaną „kolorową rewolucją” animowaną przez specjalistów od obalania rządów za pomocą róż, tulipanów i koktejli Mołotowa. Wydaje się oddolną rewoltą Nowego Ploretaryatu. To rewolucja piekarzy, właścicieli film remontowo-budowlanych, farmerów, mechaników samochodowych i tym podobnych. Tych, którzy nie należą do „elyty” finansowo-politycznej, a nie są też beneficjentami zasiłków, zapomóg, programów socjalnych. Są zbyt bogaci by dostawać pieniądze od państwa, ale na tyle zamożni żeby finansować masy ludzi ” trwale nie pracujących i nie uczących się„. Jak się wydaje bliski „żółtym kamizelkom” jest „trumpizm”, w sensie buntu społecznego „niższej i średniej klasy średniej”. Nie jest to ruch prawicowy (o wartościach chrześcijańskich i narodowych, imigrantach, islamie nie mówią), ani lewicowy (w końcu to bunt klasy średniej, a nie skłotersów i „przedmieść Paryża„). Rzecz jasna bojówki skrajnej prawicy, antifa, wszelkiej maści anarchiści biorą udział w zadymach. Pod rewoltę próbuje się „podpiąć”  prawicowy Front Narodowy.  Jednak sam ruch jest prawdopodobnie autentycznie oddolny i w specyficzny sposób apolityczny, lub raczej antypolityczny. Z ich postulatami możecie zapoznać sie tutaj:http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10236

Trochę Wandea, trochę Katalonia

Czytam właśnie korespondencje Ksawerego Pruszyńskiego z wojny domowej w Hiszpanii. Pisze tam, że Hiszpania jest takim swoistym skansenem, w którym przebrzmiałe idee są nadal żywe. Jako przykład podaje karlizm (tj. legitymizm) i anarchizm. Jak pisze sławny przedwojenny reporter anarchizm wszędzie jest wypierany przez marksizm (czyli w tamtych czasach marksizm-leninizm) i tylko w Hiszpanii jest nadal żywotny. Czy miał rację? Nie… Stało się dokładnie na odwrót. O ile marksizm-leninizm jest żywy na izolowanych wyspach typu Kuba, Korea Północna czy stalinowskie/trockistowskie komuny  to anarchizm jest jak najbardziej żywotny. Vide powstańcza Rożawa w Syrii, gdzie realizuje się najefektywniejszy od czasów atamana Machny eksperyment inspirowany anarchizmem (https://www.youtube.com/watch?v=AFr2ZK1j46M). Vide Rewolucja Żółtych Kamizelek. Żółte Kamizelki rzecz jasna nie walczą za idee Bakunina, Proudhona  i Krotopkina, ale wiele wspólnego z anarchizmem mają. Oddolność, niechęć do „establiczmentu„,  przekonanie o wartości demokracji bezpośredniej. Ja się temu gniewowi nie dziwię – nie ma w Europei Zachodniej prawdziwej demokracji. Jest System. System oparty na partiach mających różne nazwy, ale nie różniących się od siebie niczym. Politycy tych partii staja na straży tego „by było tak jak było„.  Wszyscy zaś drżą przed „policją myśli„. O właśnie dziś kolejny raz dostałem bana na fejsbuku. Z równie błahego powodu co ostatnio (https://chutornik.pl/2018/07/ban-od-marka/). Ja też „establiczmentu europejskiego” nie znoszę dlatego trzymam kciuki za „ żółte kamizelki„.

Grzmoty przed burzą

W zgiełku zamieszek i zamachu w Strasburgu (kolejne parę trupów) słabym echem odbił się list otwarty wyższych oficerów francuskiej armii i floty – https://wpolityce.pl/polityka/425785-francuscy-generalowie-oskarzaja-macrona-o-zdrade-narodowa

Dołóżcie sobie do tego lekturę tego artykułu – https://www.rp.pl/Gospodarka/309179956-Przewidzial-poprzedni-kryzys-Ostrzega-przed-kolejnym-w-2020.html

No i świadomość tego, że znaczna cześć francuskich, niemieckich, brytyjskich etc. żołnierzy i policjantów wyznaje islam. 

Grzmoty przed burzą…

Jugosławia 1996 – i kto się spodziewał?


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *