Na biegówkach cz. 2
Czyli spacer tropem wilczym przez busz Masywu Jawornika.

Biskupi Łan. Chyba… 
Nad Zadnią Jagusztyną.

Rysia tym razem nie widziałem, ale puchacza tak. 
Szachty.

I okucia wyrwane 🙂

Wierzchgóra. Widok na Wilcze Wrota.
P.S.
A tu link do strony organizatorów: http://www.najamie.pl/
P.S. 2
Często pojawia się w moich „podkarpackich” wpisach nazwa „Wilcze Wrota”. Nie jest to żadna lokalna nazwa. Sam sobie tak nazwałem. Lub raczej pożyczyłem z Kaukazu 🙂 Wilcze Wrota to nazwa skalnych przełomów. Jednego w Czeczenii, a drugiego gdzieś w okolicach Noworosyjska.

