Przedwiośnie pod Karpatami cz.4 Weekend w Kotlinie Krośnieńskiej


I drugi wpis na dziś. Tym razem o czymś miłym. Na fotce głównej – postój w lasach przed Węglówką. Cisza, spokój, godzina 23. Potem na przełęcz i w dół. Koło zamku Kamieniec alias Odrzykońsko-Korczyńskiego. Za zamkiem na drogę wskoczył koziołek. Był to bardzo młody saren, bał się biedny. Po chwili dezorientacji wpadł na dobry pomysł. Czmychnął w zarośla na skraju drogi. Po zjechaniu z serpentyn pozostało jeszcze pokonanie Gancarskiej Góry (https://chutornik.pl/2016/03/gancarska-gora/) czyli wzgórza na granicy Krosna. Dalej już po ulicach Krosna. W końcu zatrzymałem auto, powiedziałem Tygrysowi dobranoc i mogłem się przywitać z inną bestią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *