Słowo na niedzielę – długa rozmowa.
Miało być o rurociągach, Kozakach i geopolityce. Nagła awaria auta pokrzyżowała plan. Będzie… o czym mówi cała Polska? Właśnie o tym.
Po sieci krąży mem pt. „góra lodowa nauczycieli”. Pokazuje ona „co widzi społeczeństwo” oraz „jak jest naprawdę”. Zaraz odpowiedzieli przedsiębiorcy tworząc własną „górę lodową”. A jak jest naprawdę? Każda praca jest na swój sposób ciężka. Czy jesteś przedstawicielem handlowy, czy kasjerem, czy informatykiem – wszędzie są plusy i minusy. Źle być nauczycielem? Można zostać wspominanym wyżej przedstawicielem handlowym. Całe dnie, do wieczora, za kółkiem. Wiecznie niedospanie, ciągłe ryzyko mandatu lub co gorsza wypadku. Można też rzucić posadę nauczyciela i stać się… Choćby mechanikiem samochodowym. Cały dzień hałas, człowiek ubrudzony smarami. Niektóre elementy swoje ważą. Itd. , itd. Z drugiej strony… uczenie męczy. Wierzcie mi. To też nie jest łatwy kawałek chleba, o ile swoją pracę traktujecie poważnie.
Nauczyciele… Długo dziś gadałem z jednym nauczycielem. Szefuje Komitetowi Strajkowemu w krośnieńskim Elektryku. Jak ktoś mnie dłużej zna to będzie wiedział co za jeden 😉 Zmieniło to nieco moje postrzeganie strajku nauczycieli. Czemu? Dziś nie mam czasu się rozpisywać więc powiew Wam co innego. Zauważyłem, że sprawa stała się kolejnym plebiscytem pt. „jesteś za PiS-em, czy przeciw”. Przeglądając fejsbuka zauważyłem smutną tendencję. Moi znajomi „wielkomiejscy” często oświadczają, w ten czy inny sposób, że są po stronie strajkujących. Wypada być jak chadzasz do teatru i robisz zakupy w księgarni. Wypada poszydzić z „Krowa+” (akurat ten program popieram bardziej niż 500+, ale to temat na inny wpis) i powalczyć kolejny raz z złowrogim PiS-em. Z kolei znajomi, nazwijmy to „prawicowi i na prawo od”, jadą równo po „nierobach i roszczeniowcach”. Prawda jest nieco bardziej skomplikowana. I do prawdy musimy dążyć skoro jesteśmy obywatelami „Tego Kraju”.
Jaka jest prawda? Taka, że reforma „antygimnazjalna” była robiona w tempie stachanowskim. Podczas, gdy np. w Finlandii przygotowania do reformy edukacji trwają kilkanaście lat. Kilkanaście – sic! Prawda też taka, że dla mnie – historyka etat w szkole jest bardzo atrakcyjny. Pieniądze kiepskie na początek, ale w wakacje nadrobię funty. Jeździłem do hrabstwa Devon pięć razy, mogę jeszcze dwadzieścia. Gdybym jednak był informatykiem… No wybaczcie. Lubię Polskę, lubiłem uczyć, ale nie aż tak 😀 😀 😀 😀 😀 Prawda jest skomplikowana i to nie jest tak, że Broniarz zaprowadził nauczycieli do lokalnych biur Platformy. i oni się zapisali do partii na członka (albo p… w przypadku pań) by sypać piach w tryby Dobrej Zmiany. A sama Dobra Zmiana… Cóż oczekuję od niej wsadzenia do więzienia aferzystów z Amber Gold, wyjaśnienia sprawy Smoleńska, większej asertywności wobec Waszyngtonu etc. etc. etc. Na razie żółta kartka coraz bardziej czerwienieje. Nie radzą sobie. Ok jest trudno, ale sami sobie ten zawód wybrali. Mają sobie radzić.
Więcej na temat tej rozmowy za jakiś czas, bo temat to na naprawdę długi wpis. Jak znajdę czas to zrobię. Jutro zaś będzie o rurociągach.
Na fotce – Podkarpackie widoki. Wąwóz w Tyczynie.
Rzeszów – Tyczyn