Słowo na niedzielę – krajewyd pislja bytwy


Świat z niepokojem obserwuje sytuację w okolicach przesmyku Ormuz. Gdy przeczytałem informację o zestrzeleniu amerykańskiego drona (tego największego w arsenale USA) przez Irańczyków przypomniał mi się inny „incydent”. 14 czerwca 2014 r. ukraiński IŁ-76 podchodzący do lądowania na lotnisko w Ługańsku runął na ziemię. Trafiła go rakieta z ręcznej rakiety przeciwlotniczej wystrzelone przez chłopców pułkownika Utkina (a kto taki pułkownik Utkin przeczytacie tutaj – https://chutornik.pl/2019/05/slowo-na-niedziele-o-krwi/ ). Zginęło 9 członków załogi i 40 spadochroniarzy. Jak mi się ta historia przypomiała, to pomyślałem, że trzeba napisać coś o sytuacji politycznej na Ukrainie. Wracam do tematów zmian politycznych nad Dnieprem. Jak pewnie wiecie z mediów Zelenski, w brawurowym stylu, wygrał wyścig do fotela prezydenckiego zyskując ponad 75 % poparcie. Jak to bywa niedługo później tematyka ukraińska znikła z medialnych przekazów i dyskusji. Skoro w „mejnstrejmie” mało się o tym mówi to opowiem wam tą historię ja. Będzie to jakby kontynuacja serii „Wybory na Ukrainie” vide: https://chutornik.pl/category/polityka-i-zycie/sprawy-wschodnie-ukraina/

„Wrócę tu!”

Symbolem odejścia Poroszenki było otwarcie ulicy Bankowej, na której znajduje się Administracja Prezydenta.  Do tej pory zamkniętej szlabanem i strzeżonej przez policjantów i gwardzistów w pełnej amunicji. Były prezydent żegnał się ze zwolennikami na tejże Bankowe. PR-owcy zorganizowali miting pod hasłem „dziękuję”. Gdy wiecujący weszli w świeżo otworzoną ulicę „spontanicznie” wyszedł do nich Poroszenko wraz z małżonką. Odchodząc zarzekał się, niczym gen. Mc Arthur  opuszczający Filipiny, że nie godzi się z porażką. Wyborcy Poroszenki w całym kraju i w ukraińskim internecie pocieszają się poprzez mianowanie samych siebie „świadomą mniejszością patriotów” i „elitą Ukrainy”.

Huzarzy na Siczy

Tymczasem inauguracja Zełenskiego (odbyła się przed miesiącem) pokazała, że Ukraina po klęsce obozu Poroszenki wcale nie dryfuje w kierunku izolacji. Wręcz odwrotnie. Dzielnica rządowa w dniu uroczystości, pomimo koniecznych ograniczeń ruchu, sprawiała wrażenie raczej świętującej ważny dzień dla państwa. Na uroczystość przybyło wielu liderów europejskich, m.in. premier Polski, prezydent Niemiec, Litwy i Gruzji. Co znamienne był też prezydent Węgier  Janosz Ader. Poroszenko – deklarując orientacje na UE zdołał pokłócić się z europejskimi sąsiadami, a szczególnie z Węgrami. Jeśli inni pozostali powściągliwi i tylko ochładzali stosunki, to Węgrzy twardo postanowili blokować Ukrainę w NATO i Unii. O co szło w tych konfliktach? W przypadku relacji z Polską oczywiście o „Wołyń” i działalność Wołodymyra Wiatrowycza. Jeśli chodzi o Madziarów, Rumunów czy Bułgarów o kolejną „ustawę językową”. Ustawa ta zdaniem władz w Kijowie miała wzmacniać pozycję języka ukraińskiego i integrować społeczeństwo. Zdaniem Bukaresztu, Budapesztu i nie tylko utrudniała mniejszościom nauczanie dzieci i młodzieży w ich językach narodowych. Putin z kolei nawet nie pogratulował „swojemu kandydatowi”.

Co było na tych dyskach?

Inaugurację Zelenskiego parlament wytresowany przez Poroszenkę kijem i marchewką odciągał jak tylko mógł. Zelenski nagrał filmik-apel, w którym wezwał odchodzącego lokatora prezydenckiej siedziby by zwolnić „pokój hotelowy i nie wynosić kluczy i kapcie”. „Lokator” postąpił dokładnie na odwrót – począwszy od cyfrowego archiwum a kończąc na krzesła i nawet powyrywał ze ścian gniazdka elektryczne. Argumentowano przy tym, że to wszystko zostało to zakupione z prywatnych funduszy Poroszenki. W internecie zaczął krążyć mem – Poroch z działem na ramieniu i podpisem – to tez zabieram, bo kupiłem za swoje. Nowy prezzydent wszedł do Administracji niczym napoleońscy wojacy do siedziby gubernatora Moskwy w 1812 r. – na spaloną ziemię. Zelenski ze współpracownikami zrobił sobie zdjęcia w prezydenckiej siłowni. Podpisano je – „przynajmniej ciężarków nie wynieśli”.

Saakaszwili do Poroszenki – „A pamiętasz jakżeś mnie po dachach gonił?” – nawiązanie do słynnego incydentu: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-12-05/sluzba-bezpieczenstwa-wywazyla-drzwi-i-przeszukuje-mieszkanie-bylego-prezydenta-gruzji-saakaszwili-uciekl-nad-dach/

O ile wyrywanie gniazdek to czysta złośliwość to zniknięcie dysków każe się zastanowić jaka była ich zawartość? Z odejściem Poroszenki zaczęły się na scenie pojawiać duchy lat burzliwych. Zwolniono z aresztu byłego Szefa Sztabu Generalnego Zbrojnych Sił Ukrainy Wołodymyra Zamany. Aresztowano go przed wyborami pod zarzutem „zdrady państwa” pomimo braku przekonujących dowodów. Teraz może dużo opowiedzieć o tym co naprawdę działo się w krwawych latach 2014-2015. Wrócił też Saakaszwili, któremu przywrócono obywatelstwo ukraińskie. Były przyjaciel i partner polityczno-biznesowy Poroszenki a później jeden z jego największych wrogów też może powiedzieć wiele ciekawego na temat najnowszej historii Ukrainy. „Zmartwychwstał” też odeski biznesmen – aferzysta Dmyro Malinowski , który uciekając od wymiaru sprawiedliwości przy wsparciu prokuratorów Juria Łucenki w 2014 r. sfałszował akt zgonu i ukrywał się w zamku we Francji, gdzie go w końcu namierzyły go tamtejsze służby. Zapewne należy w najbliższym czasie zaopatrzyć się w popcorn – show must go on.

C.D.N.

Nowy Rzepnik, hrabstwo Devon, 22.06.2019 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *