Słowo na niedzielę – pochwała przygody


Lepiej silni niż bogaci

Coraz mniej przygody oferuje dzieciom świat. To niebezpieczne, tamto zagraża. W lesie kleszcze i komary. Wśród traw może czaić się żmija, na placu zabaw pedofil. W ogóle place zabaw są niebezpiecznie blisko dróg. Zimą powinny dzieci siedzieć w domu bo mróz, jesienią deszcz, w sumie wiosną też często leje. Latem z kolei grozi im udar słoneczny i poparzenia skóry. Najlepiej jest, gdy dziecko wychowuje się w piwnicy z dostępem do internetu. Rodzice wiedzą , że nic mu się nie stanie. Tylko po co żyć w kazamatach? I po co rodzic nieszczęsnych mieszkańców kazamat? Wiadomo o bezpieczeństwo trzeba dbać, ale dziś mamy obsesję na tym punkcie. Dzieci i młodzież separują się coraz bardziej od kontaktu z przygoda i przyrodą. A kontakt z przygodą i przyrodą to wyższy poziom noradrenaliny w życiu dorosłym. To silne społeczeństwo, które przetrwa wojny i kataklizmy. To społeczeństwo z mniejszą ilością nałogów i chorób psychicznych. Naród silny to lepiej niż naród bogaty. Kartagina była bardzo bogatym miastem… Choć oczywiście idealnie by Polska była krajem silnych ludzi z dobrymi zarobkami.

Dydaktyka szałasu i piłki

Kontakt z przyrodą i przygodą jest też ważny dla wykształcenia proekologicznych postaw. Czasem zdarza mi się, że odłożę w sklepie loda z powrotem do lodówki. Gdy odkładam go z powrotem myślę zwykle o dżungli na Borneo i ludzie Dajaków, który w niej żyje. Dzielnych wojowników i myśliwych (a nie żadnych tam vege-pacyfistów!) , którym jedząc loda odbieram ich Ojczyznę. Miliardy lodów to miliony wyciętych hektarów lasu na największej azjatyckiej wyspie. Owszem lody uwielbiam, ale czasem odkładam, albo czytam ich skład. W ogóle by mnie to nie obchodziło, gdybym nie zaczytywał się w dzieciństwie Londonem i Szklarskim. W ogóle by mnie to nie interesowało, jakieś Borneo, gdyby nie zabawy w Bajkowym Lesie nad Wisłokiem, sankowanie na Malinowej czy wakacyjna praca przy sianokosach na stokach Masywu Jawornika. Chcemy czystego środowiska, ochrony planety? Zacznijmy od dzieci.

Chcemy też by młodzież jak najmniej brykała. Brykać i tak będzie. Jeśli nie damy jej piłek i kajaków to wybierze mefedronową miłość na tylnym siedzeniu pożyczonego od ojca auta. Nie, broń Boże nie jestem naiwny. Młodość musi się wyszumieć. Bogiem młodości Dionizos. Acz Dionizosa można nieco spętać. Mówiąc prościej. Nie znam się na babach do końca, są dla mnie zagadką i za to mnie ciekawią. Na chłopach znam się bardziej. Jak chłop jest w takim wieku pośrodku między chłopem a chłopcem to najczęściej potrzebuje przygody. I będzie się chełpił ile potrafi wypić dziadkowego bimbru i nie paść. I będzie go ciekawiło jak to jest jak się zje grzyby co zowią się łysiczką. Będzie też lubił wcisnąć pedał gazu w swoim pasacie czy innym golfie. I będzie lubił dyskotekowe i tinderowe miłości. Jeśli jednak będzie przy tym wszystkim 3 razy w tygodniu chodził na treningi rugby, piłki kopanej czy wspinaczki to będzie miał więcej samodyscypliny tak więc i ryzyko, że „nie wyjdzie na ludzi” będzie mniejsze. A gdy złamie piszczel podczas szarży na bramkę? Junak to junak, junakom takie rzeczy się zdarzają, a kości się zrastają. Lepiej to niż żeby porwał go Dionizos do korowodu swego.

Możemy uciekać

Cywilizując się coraz bardziej, coraz bardziej oddalamy się od przyrody. Od ryzyka, od bólu, od strachu, od zimna i głodu, od śmierci. To dobrze, ale też źle. W ułudnym kokonie dobrobytu stajemy się ludźmi słabymi. Odrzucając słabość wcale nie musimy wracać do jaskini. Starczy, że będziemy do tego nadal zdolni. I do tego przydaje się przygoda. Taka prawdziwa… biwak w Bieszczadach, a nie noc z tinderową nimfą 😉 Możemy uciekać, a i tak nigdzie nie uciekniemy. Bo czy w jaskini czy w supernowoczesnym szpitalu wszyscy kończą tak samo.

Na głównym – Andrzej Czok i Jerzy Kukuczka podczas wspinaczki na Ewerest. 1980 r.

P.S.

Polecam lekturę wpisów z ostatnich dni. Są naprawdę udane 😉 Choć i stare są dobre: https://chutornik.pl/category/roznosci/57-wybranych/ , https://chutornik.pl/category/roznosci/moje-teksty-w-prasie/

Do przeczytania w poniedziałek!

Nowy Rzepnik, Hrabstwo Devon 12.VI.2019 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *