Koniec lata na Podkarpaciu

Jeszcze trochę upały, i trochę burze…

… ale generalnie tę porę roku nazywamy poleciem. Czas grzybobrania, czernicobrania i orzechobrania. I wykopków.

Górskie lasy niedługo staną się żółto-czerwone. Widok z ośrodka na Sołonce (tam gdzie pracowałem wiosną) na Góry Dzika i Góry Niebyleckie. Dawną krainę Zamieszańców i Partyzancką Rzeczpospolitą Niebylecką.

Trochę tej dawnej wsi jeszcze zostało – traktor z bronami w Lubeni.

Wieczory jeszcze ciepłe, niemal letnie. Rudziełko wygrzewa się pod blokiem. Potem ciepła noc, połówka księżyca wisi wysoko. Księżyc słucha studentów, którzy po pijaku śpiewają dla studentek piosenki „Perfectu” i „Dżemu”.

Zaczną się jednak niedługo, chłodne i długie jesienne wieczory…

Fotki z wycieczki. Baryczka – grzbiet Pasma Wilczego – 
–Sołonka – Lubenia.

Więcej fotek z Podkarpacia…

Także tych sprzed lat…

A także fotki z podróży na wschód…

… i zachód.
Może znaleźć na fejsbukowej filii „Chutornika” – https://www.facebook.com/Chutornik-z-dorzecza-Wis%C5%82oka-733039423393752/