Nad Wisłą

No i cóż… Pożegnałem Spiechowicza i Podkarpacie. Rudziełko wysłał delegata na pożegnanie.

Teraz mieszkamy pod Stolycą.

Wielkie miasto. Zdaje się mi większe niż Kijów. Nie mówiąc już o Krakowie czy Rzeszowie.

Wielkomiejskie życie? 
Trochę tak…

Warszawa to jednak Mazowsze. Warszawa miasto bardzo słowiańskie i polskie.

Jest też tu w okolicy dzika przyroda. Może przejdę na biegówkach Puszczę Kampinoską, albo wynajmę kajak i spłynę Wisłą z Góry Kalwarii do Zakroczymia.

Wilk w Wielkim Mieście… 
…ano zobaczymy jak sobie da radę.