Słowo na niedzielę – historie skomplikowane i nieskomplikowane


Bohaterowie ze skazą, łotry z zasługami

Historia jest pełna postaci i wydarzeń dwuznacznych, skomplikowanych. Generał Franko na przykład. Zbawca Hiszpanii, który uratował ją od losu wysuniętej kolonii ZSRR. Przy tym nie dał wciągnąć swojego kraju w II wojnę światową (choć wysłał dywizję ochotniczą pod Leningrad) po stronie byłego sojusznika Hitlera. I jednocześnie człowiek ciężkiej ręki, brutalny dyktator. Marszałek Mannerheim, marszałek Tito, hetman Chmielnicki, prezydent Lincoln. Przykłady można mnożyć.

Pod murami Saragossy

W naszej historii też mamy takie dwuznaczne, skomplikowane postacie i wydarzenia. Na przykład to z obrazka głównego, który widzicie powyżej. Walki o Saragossę podczas wojen napoleońskich. Nasze wojsko pełniło podczas dwóch oblężeń tego bohaterskiego miasta ( VI-VIII 1808 i XII 1808 – II 1809) dość smutne zadanie sił szturmowo-pacyfikacyjnych. Walcząc za swoją wolność tłumili powstanie innego narodu. Pięknie oddał tą moralną dwuznaczność Andrzej Wajda w ekranizacji „Popiołów” . Tu jedna z „saragoskich” scen tego filmu – https://www.youtube.com/watch?v=MX2_h6DDxxg

Prawdziwa historia Szczuki i Chełmickiego

Czasem jednak kino jest piękne, ale nieprawdziwe. Ten sam Wajda w ekranizacji innej powieści pięknie kłamie. W „Popiele i diamencie”. Ten film jest jednocześnie narodowym skarbem kultury, jak i powodem do wstydu. No tak, tak właśnie myślę. Szczuka ideowy komunista z filmu naprawdę nazywał się Foremniak. Jego zabójca, młody eks-akowiec Maciek Chełmicki też miał pierwowzór. Ów pierwowzór nazywał się Stanisław Kosicki ps. „Czarny” i „Bohun„. Zabił Foremniaka broniąc napadniętej przez niego rodziny. Foremniak, wysoki urzędnik „Polski Ludowej” (miał zostać wojewodą kieleckim) i doświadczony eks-partyzant lubił bowiem napadać na ludzi i zabierać należące do nich pieniądze i przedmioty. Prawdziwa „śmierć Szczuki” była więc prosta jak drut i jasna jak słońce, Polski partyzant zabił leśnego rozbójnika i jednocześnie sowieckiego agenta. „Bohun„, wówczas jeszcze nastolatek, został schwytany przez UB i dostał za swój czyn „KS”. Z celi śmierci uwolnili go partyzanci legendarnego „Szarego”. Ukrywał się, skorzystał z amnestii w 1947 roku. Skończył studia, został zawodowym hydrobiologiem, razem z rodziną mieszkał na Mazurach. Władza nękała go różnymi szykanami doprowadzając do rozwodu. Zmarł w 1997 roku. Film Wajdy zapewne widział. Nie wiem jaka była jego reakcja, ale wyobrażam sobie histeryczny śmiech „prawdziwego Chełmickiego„, gdy zobaczył swoją śmierć na śmietniku.

Nie trzeba palić taśm

Komunizm w wydaniu sowieckim sam trafił na śmietnik historii. „Popiół i diament” to dziś jeden z najbardziej znanych polskich filmów. Arcydzieło kinematografii światowej. Dla usprawiedliwienia pewnego Wajdy – chyba pierwszy powojenny film w którym AK-owcy nie są leśnymi bandytami. Nie warto palić filmowych taśm. Nie puszczać go w telewizji. Nie warto nawet burzyć pomników niektórych. Nie mogę odżałować zniszczenia pomnika Konnej Armii, który wisiał nad drogą w okolicach Lwowa. No wiem, z Konarmią wojował mój pradziadek, horda to była zbójecka. Ten pomnik… to jednocześnie najpiękniejsza wielkoformatowa rzeźba jaką widziałem w życiu. Arcydzieło absolutne. Dziesiątki ton metalu lecące w powietrzu niczym … Jeźdźcy Apokalipsy. Nie warto burzyć, nie warto palić taśm. Warto informować, edukować, przenosić. Prawda jest najpotężniejszą bronią.

P.S.

Z Podkarpaciem pożegnałem się dość rzewnie ( https://chutornik.pl/2019/09/troche-smutna-podroz-sentymentalna-cz-3/ , https://chutornik.pl/2019/09/pozegnanie-podkarpacia/ , https://chutornik.pl/2019/09/wiem-ze-nie-lubisz-sie-zegnac/ ).

Cóż teraz ( przez jakiś czas co najmniej ) jestem z Mazowsza. A więc nowa kategoria się pojawia na stronie – https://chutornik.pl/category/mazowsze-i-okolice/ . Mazowsze nie jest złe 😉

Gdzieś między Raszynem a Wisłą. 5.10.2019 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *