Bitwa która stworzyła dzisiejszą Rosję
https://www.youtube.com/watch?v=goDAOKMqflM
Ćwierć wieku temu Rosjanie walczyli o Grozne – stolicę zbuntowanej Czeczenii. Ciężki to był bój. Najpierw nocą 31 XII 1994 na 1 I 1995 ruszyły do szturmu dwie rosyjskie kolumny zmechanizowane. Był Sylwester a 1 styczeń był dniem urodzin rosyjskiego ministra obrony, bohatera wojny afgańskiej, gen. Graczowa. Pijacki rozkaz przyniósł straszliwego kaca. Bezładny, niemal „spontaniczny”, atak zakończył się wciągnięciem sił rosyjskich w pułapkę. Najzwyczajniej Rosjanie wjechali do miasta licząc na to, że „gang Dudajewa” przestraszył się trwających od 11 grudnia intensywnych (przy tym chaotycznych) nalotów i ostrzałów. Liczono na to , że opór będzie minimalny. W końcu Dudajew to zwykły gangster a nie żaden ideowiec czy fanatyk – kalkulowano życzeniowo. Było inaczej. Dowodzący obroną generał Maschadow (eks-sowiecki pułkownik) wolał wpuścić Rosjan wgłąb miasta i tam zniszczyć ich w zasadzkach niż bronić się od samych rogatek. Najzabawniejsze jest to, że dokładnie tak samo zniszczył prorosyjskie siły, które szturmowały Grozne 26 XI 1994. Rosyjskim sztabowcom nie przyszło na myśl, że Czeczeńcy mogli by powtórzyć ten manewr. Serio.
Do 2 stycznia wszyscy żołnierze rosyjscy w Groznym, albo byli w niewoli, albo byli martwi. Świat obiegły zdjęcia spalonych czołgów i transporterów oraz zwęglonych zwłok szarpanych przez uliczne psy. Dziś na uczelniach wojskowych wykładowcy mają lekcje pt. „Grozne 31 XII 1994 – jak nie prowadzić szturmu miasta”. Warto jednak wiedzieć, że rozkaz do szturmu dostały trzy kolumny zmechanizowane. Dowódca trzeciej, generał Rochlin ( odmówił jego wykonania uważając go za idiotyczny. Nie ukarano go za to. To on dowodził dalszą częścią ataku na miasto.
https://www.youtube.com/watch?v=zUKrA5zGUUo
Rochlin zmienił taktykę na bardziej racjonalną, lub też trzeźwą. Na pierwszą linią rzucono oddziały elitarne. Specnaz, spadochroniarzy i piechotę morską. Ci nie bali się walki na bliską odległość nawet wręcz. Byli lepiej wyszkoleni. „Zwykłe wojsko” zajmowało się zabezpieczaniem tyłów. Artyleria i lotnictwo zaczęło działać „na wezwanie”. Natomiast Maschadow nie tworzył stałych linii obronnych. Bojownicy bronili poszczególnych obiektów, a ich koledzy z grup mobilnych wspierali ich zaskakującymi atakami. Moskale mieli jednak przewagę, przede wszystkim ogniową. Obliczono, że w ciągu każdej doby na miasto spadało ok. 100 000 pocisków, rakiet i granatów wszelkich kalibrów. Nie licząc bomb lotniczych.
Opór czeczeński zaczął być kruszony. 19 stycznia zatknięto chorągwie rosyjskie na symbolu obrony tej twierdzy – pałacu prezydenckim. Do 13 stycznia zdobyto większość miasta, a 6 marca ostatecznie wypchnięto bojowników z przedmieść. Rozpoczął się powolny, zorganizowany odwrót wojsk separatystów w góry. W bitwie poległo 1500 – 2500 żołnierzy rosyjskich. Bojownicy stracili od kilkuset do 6900 zabitych. Straty cywilne to kilkanaście do 30 tysięcy zabitych. Przy czym znaczną ilość ofiar była etnicznymi Rosjanami i Rosjankami. Zginęło też oczywiście mnóstwo czeczeńskich cywilów. Ta masakra (nieunikniona w warunkach wielkiej bitwy miejskiej) jak i rosyjskie zbrodnie i gwałty w innych miejscowościach sprawiły, że Dudajew stał się bardzo popularny. Czeczenów dotychczas niechętnych raczej „marzycielom i gangsterom” ogarnął gniew. Ogień dżihadu zapłonął w tej części świata.
Jakie to w ogóle ma znaczenie dla Nas dziś? Oczywiście, że ma! I to spore. Obrona Groznego przekształciła „ekspedycję karną” w „wojny czeczeńskie”. Zamiast miesiąca walki w Czeczenii trwały kilkanaście lat. To one „stworzyły” Władymira Putina czy Abu Omara al-Sziszaniego. Tego pierwszego na pewno znacie, ten drugi to autor największych wojskowych sukcesów Państwa Islamskiego.
Więcej „kaukaskich” wpisów znajdziecie tutaj: https://chutornik.pl/category/gawedy-i-dumy/kaukaz/
Źródła:
Generalnie pisałem ten tekst „z głowy”, ale głowa była zasilana tym co przeczytałem wcześniej. Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na ten temat polecam dobre lektury:
https://chutornik.pl/2019/01/ciekawie-o-czeczenii/
http://sciesielski.nazwa.pl/czeczenia/index.html
https://chutornik.pl/2015/10/smutne-arcydzieo-wojciech-jagielski/ oraz „Wieże z kamienia” i „Dobre miejsce do umierania” tego samego autora.
https://chutornik.pl/2019/12/dwie-perspektywy-jedna-wojna/
https://tezeusz.pl/czeczenia-94-95-1885252
P.S.
Generał Rochlin to też ciekawa postać. Bohater Związku Radzieckiego (za Afganistan), etniczny Żyd przy tym zwolennik silnej Rosji. Oficjalnie zabiła go po pijaku własna żona. Jak było naprawdę? Być może nie żona tylko panowie z KGB. Rochlin miał ambicje polityczne, miał wizję „uzdrowienia Rosji”. Panowie z dawnego KGB mieli innego „silnego człowieka”, który miał być carem-odnowiecielem. Wiecie o kim mowa 🙂
Piaseczno, Mazowsze 8.012020 r.