Piastowska korona, piastowska ziemia
20 stycznia A.D. 1320
Bez większego echa minęła bardzo ważna rocznica. 700 lat temu w katedrze na Wawelu arcybiskup Gniezna Janisław włożył na głowę Władysława Łokietka królewską koronę. Dzieło zjednoczenia kraju się tego dnia dopełniło. Niewielki wzrostem, ale wielki duchem władca powinien być dla naszych polityków wzorem wojownika i dyplomaty. Jednoczył, negocjował i walczył z wrogami zewnętrznymi i wewnętrznymi. Jak sobie radzą z tym nasi obecni władcy? Oj… różnie z tym bywa. Powiedzmy na plus tróję ich oceniam, acz jest to ocena subiektywna. Oceniać dzisiejsze czasy z większą dozą obiektywizmu będzie można za sto lat.
29 stycznia 1945 r.
Z kolei 75 lat temu I Armia Ludowego Wojska Polskiego ruszyła do szturmu na Wał Pomorski. Ów wał to linia fortyfikacji niemieckich wkomponowana w trudny teren Zachodniego Pomorza. W lasy, morenowe wzgórza, liczne jeziora, rzeki i moczary. Po jego przełamaniu, na początku marca polscy żołnierze stanęli na przedpolach Kołobrzegu. Port- twierdza, wsławiony udaną obroną w 1807 r., był prawdziwym wyzwaniem dla atakujących. Walki rozpoczęły się 4 marca.Szturm generalny ruszył trzy dni później. Bagnetem i granatem torowali drogę ku Bałtykowi nasi żołnierze. Ostatecznie ten dawny piastowski gród został zdobyty 18 marca po krwawych bojach o każdy dom.
Oczywiście jak wszyscy wiemy Ludowe Wojsko Polskie to wynalazek Stalina. Dowódca 1 Armii LWP gen. Stanisław Popławski ledwo mówił po polsku. Dowódca 2 Armii LWP gen. Karol „Walter” Świerczewski po polsku akurat mówił nieźle, ale często bełkotał po spożyciu dużej dawki etanolu. Pod wpływem etanolu wydawał też rozkazy bezsensownych i krwawych natarć. Ludowe Wojsko zwalczało autentycznie ludową, antykomunistyczną partyzantkę. Tłumiło później wystąpienia polskiego ludu. Szykowało się do napaści na NATO i atomowej wojny. Łamało charaktery kolejnych roczników młodych mężczyzn przy okazji kompromitując ideę obywatelskiej armii z poboru. To wszystko prawda.
Patrząc jednak z innej perspektywy…. przełamanie Wału Pomorskiego i szturm Kołobrzegu to nasza polska, piastowska i słowiańska rekonkwista. Odbijanie butnym Teutonom tego co kiedyś było Nasze. Jeszcze jesienią „Krzyżacy” 1944 mieli w swych rękach Gdynię i Gdańsk i Hel. Na przedwiośniu 1945 roku tracili Kołobrzeg. Krew polskich żołnierzy przelana w tych bojach nie jest gorsza od tej przelewanej pod Monte Cassino, Arnhem czy na Kępie Oksywskiej. Oni zdobyli dla Nas Kołobrzeg.

Kołobrzeg po szturmie. Przedwiośnie 1945 roku.
O politykę piastowską
Mamy dziś „Koronę„. Nie mamy problemów granicznych, ani ruchów separatystycznych. Jesteśmy członkami NATO i UE. To jednak mało. Trzeba nam więcej polityki piastowskiej. Nie! Nie taką jaką proponował Tusk i Sikorski ustawiając ją w opozycji do „jagiellońskich mrzonek„. Wszak unię Polski z jej dotychczasowym stałym wrogiem – Litwą wymyśliły polityczne elity wyrosłe w piastowskiej Polsce. Prawdziwa polityka piastowska to co innego…
…Gdyby Łokietek żył nie wyobrażał by sobie żeby III RP nie uczestniczyła w negocjacjach dotyczących sytuacji w Donbasie. Nie wyobrażał by też sobie by śledztwo ws. afery Amber Gold nie skończyło się tak jak powinno. Czyli schwytaniem w sieci grubych szczupaków. Nie wyobrażał by sobie takiej słabości przy takim potencjale. To wiem na pewno. Czy ten tekst to taka żółta kartka dla PiS-u od jednego z wyborców? Owszem i to kolejna. Niestety czerwonej nie mogę dać. Bo niby kto mógłby PiS zastąpić? Lewica to sojusz starych komunistów i młodych lewaków. Koalicja PSL z Kukizem to raczej folklor. Konfederacja to niestety parodia tego czym mogła by być. No trudno, pocieszmy się, że może nie jest dobrze, ale nie jest też źle. Nie jest źle i to jest ważne.
Na fotce – Łokietek podczas negocjacji z eurokomisarzami w Brukseli. Koloryzowane.
Piaseczno. 26 stycznia 2020 r.