Kwarantanna mózgu
Jeszcze jeden wpis na dziś i zarazem zapewne ostatni w marcu 2020 r. W tym wpisie o będzie o zdrowiu psychicznym. Nie mniej ważnym niż to fizyczne.
Wiosna już nieoficjalnie jest. Oficjalnie już w sobotę. Dobrze zrobić sobie kwarantannę mózgu i pójść na spacer w miejsce bezludne,w przyrodę. Naprawdę to jest lepszy pomysł niż zadręczanie się myśleniem o Koronie z Wuhanu, bezrobociu, bankrutujących firmach, nędzy, szpitalach pełnych chorych, trumnach, wojnie. Jeśli nie jesteś wolontariuszem/ką, jeśli nie pracujesz w elektrowni czy na kolei, jeśli nie jesteś członkiem WOT czy OSP, jeśli nie podlegasz kwarantannie zarządzonej przez odpowiednie władze sanitarne to… to stosuj się do oficjalnych komunikatów i idź na spacer do lasu. W lesie miejsca jest na tyle, żeby zachować odpowiedni dystans by nie zarazić się ani nie zarażać. Alternatywą jest zbiorowe fiksum-dyrdum.
Poniżej – parę fotek na zachętę.

W Bajkowym Lesie

Wolny wybieg

Klify Malinowej

Żerowanie.

Widok na Doły Jasielsko-Sanockie tuż przed burzą czerwcową.

Drapieżnik.

W Węglówce. 

Przełęcz Szklarska o zmierzchu.

W Górach Dzika