Fotka
Znalazłem dziś tą fotkę w folderze „stare zdj”. Zrobiona została w Rzeszowie w listopadzie 2016 roku. Niby taka do niczego niepodobna, a jednak jest to uchwycenie w rękę, zatrzymanie w oku jakiegoś momentu. To bardzo przydatne narzędzie – aparat. Chociaż z drugiej strony mamy teraz nadmiar bodźców informacyjnych. Tych „obrazkowych” szczególnie. Co z tym zrobić? Jak radzić sobie z tym przesytem? A to już pytanie do filozofów.
Wiedza „obrazkowa” bywa też zwodnicza. Widzicie jakiś dach, jakąś ulicę. Pora jest zimowa. Gdzie ta ulica? Bez opisu nie wiecie. Może to Rzeszów, może Bydgoszcz, a może Ryga? Kto ją zrobił? Dlaczego ją zrobił? Jeśli zaś macie opis tego co przedstawia, kiedy, kto i dlaczego ją zrobił to czy mamy pewność, że jest on zgodny z prawdą? A może mijam się z nią? Jeśli tak to o ile? 20%? 50 %? Może w ogóle to zdjęcie zostało zrobione w Ługańsku w marcu 2013 r., albo w Skierniewicach w styczniu 2009? Może przeze mnie, a może nie? Dlatego nie wierzcie do końca we wszystko co zobaczycie/usłyszycie/przeczytacie. Nawet, a może szczególnie mi 🙂