Prosto jak dla Czapajewa
Mówią, ze protestujący z USA rabują markety. Lecz to nie rabunek tylko rewolucyjna redystrybucja dóbr. Sam Lenin podczas Wielkiej Ploretariackiej Rewolucji Październikowej rzucił hasło „grab zagrabione”. Te wzburzone jak czerwony ocean masy nie maja jeszcze świadomości rewolucyjno-ideologicznej, ale maja już świadomość klasowa. Tak jak niegdyś zbójnicy i piraci. Może któryś z nich za 10 lat będzie amerykańskim Czapajewem , albo Kotowskim. Niech żyją wiecznie żywe hasła Wielkiego Lenina. A Trump no passaran ! ![]()
A poważniej. W 1992 w Los Angeles, z tego co wiem, wśród „rebeliantów” nie kręcili się bojowcy Antify. Zamieszki nie ograniczają się do jednej metropolii. Trump ma wielu wrogów i za granicą i w amerykańskim „Głębokim Państwie”. Kraj zaś jest osłabiony pandemią, która obnażyła słabości i wstrząsnęła życiem gospodarczym. Co z tego będzie zobaczymy.
Na fotce – oczywiście Czapajew. Bohater niezliczonych kawałów 🙂
P.S.
W sobotę 4 (przedostatnia) cześć serii „Budionnowsk 95′”