Renesans islamu


To taka myśl apropo końcówki wczorajszego felietoniku. Islam… rzecz jasna moje dywagacje nt. konwersji na islam były żartem 😉 Aczkolwiek islamem się interesuje i z respektem patrzę na jego renesans. Jest to proces wieloaspektowy i nie można go ograniczyć do brodatego Mohameda wymachującego kałachem czy płodnego Abdula z paryskich przedmieść. Rewolucja szyicka w Iranie. Reislamizacja Turcji. Ekonmiczne wpływy Arabii Saudyjskiej. Pakistańska bomba atomowa, pozycja Kadyrowa w systemie „siłowym” Federacji Rosyjskiej. To wszystko widomy znak, że ta cywilizacja jest obecnie na fali wznoszącej. Może nie tak wielkiej jak w czasach podbojów z pierwszych wieków czy z czasów ekspansji Osmańskiej Turcji, ale fala wznosząca trwa od kilku dekad. Przeciwstawić się ekspansji islamu może tylko cywilizacja co najmniej równie silna. Duchowo silna. Jaka jest nasza europejska cywilizacja dziś? „Koń jaki jest każdy widzi i opisywać go nie trzeba”.

Co jest na obrazku? Sami zgadnijcie. Wydarzenie z roku 1453.

4 thoughts on “Renesans islamu”

      1. Tak naprawdę tylko jego śmierć uratowała rozdartą wewnętrznie Italię od podboju. Przecie turecki desant zdobył i umocnił Otranto

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *