Można siedzieć i czytać książkę, ale na wycieczkę też warto się wybrać.
z Nowego Żmigrodu, ładnego miasteczka niestety przeoranego przez wojny światowe
Scieżką wśród traw i buszu, do góry
Nad głowami krażyły orły, kruki, motyle
Do góry. Na szczyt Grzywckiej Góry. Ostatni raz byłem tu w 2013 z Mario. Wtedy wiał lodowaty wiatr, a na szczycie Kamienia nad Kątami śniegu mieliśmy po pas. Teraz zaś jest pachnące ziołami lato. Karpacki sierpień.
Ze szczytu rozciąga się bardzo szeroka panorama. Z jednej strony -Beskid Niski, głównie Pasmo Magurskie. Z drugiej na Karpackie Pogórza. Od Ciężkowickiego po Dynowskie.
I z powrotem do Nowego Żmigrodu.
I do Krosna, po drodze zachaczając o Żmigród Stary.
To naprawdę stara wieś, warta zobaczenia.
Niestety w tym roku nie ma „Karpackich Klimatów”. Lokale są jednak otwarte.
Cel na niedzielę – kolejny raz w ostatnim czasie Polany Surowiczne i okolice.