28.09
Nawet nie wiem co napisać z tej okazji. To i nie napiszę za wiele. Czego bym sobie życzył? Szczęścia, pracy, powrotu do sportowych nawyków i lepszego pisania. I jeszcze zimy ze śniegiem. Tak na chwilę choć od ostatniej niedziel Adwentu do Gromnicznej. Więcej życzeń nie mam.
Co do pracy szukam po linii Krosno-Rzeszów. Co umiem robić i do czego mogę się przydać? Macie może swój, prywtany teatr? Byłem kiedyś inspicjentem. Ok pewnie nie macie teatru. Może knajpę, albo pałac weselny? Byłem też konferansjerem i animatorem kultury, a także opiekunem-pilotem zagranicznych zespołów muzycznych. Co prawda zza Sanu i zza połonin, ale zawsze to zagranica. Liznąłem nieco pracy w polu i w lesie. Pracowałem w Archiwum IPN w Warszawie i w VIP Marquees w Nowym Rzepniku opodal Exeter. Stawiałem ogrodzenia, układałem kostkę brukową, sceny dla występów taneczno-muzycznych oraz parkiety. Robiłem na magazynach i na liniach produkcyjnych. Uczyłem historii i WOS-u, stawiałem namioty festiwalowe, pisałem artykuły i reportaże. Generalnie wszystko oprócz paszkwili i donosów. Jestem punktualny, zmotoryzowany, umiem rymować i nie boje się pracy w słotach czy śnieżycy.
Co do pisania – mogę pisać panegiryki, teksty reklamowe, miłosne wyznania w formie zwykłej i poetycznej. Poniżej takie qasi- portfolio.
Zdarzyło się pare razy pisać dla „prawdziwych mediów” :
https://chutornik.pl/category/roznosci/moje-teksty-w-prasie/
Piszę oczywiście także na tej stronce. Poniżej kompilacja tekstów z lat 2015-2020:
https://chutornik.pl/category/roznosci/pdf-15-20/
Czasem skrobię sobie bajki, albo maluję klawiaturą obrazki z życia:
https://chutornik.pl/category/opowiadania-miniatury-gawedy/opowiadanka-wybrane-2019-2020/
To chyba tyle. Puenty nie będzie. Miłej niedzieli 🙂