Przy pisaniu


Leje jak z cebra. Jesień, wieczór, herbata i trochę rumuńskiego koniaczku. Siedzę i piszę. Pisze się bardzo dobrze w taką pogodę. A o czym to piszę? O Kaukazie. Zgodnie z obietnicą 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *