Słota, jesień, noc


Rok 2020 był dziwny, nierzeczywisty, oniryczny. Koloru mlecznego jak senna mgła, albo zmian w płucach „typu mleczna szyba”. Jaki kolor będzie miał 2021? Najpierw czarny jak jesienno-zimowe noce drugiego lokdałnu. Wiosna zaś zdaje mi się, że będzie szkarłatna, ruda, purpurowa. Ogarnia mnie ciężki pesymizm. Prywatny i publiczny. Państwowy i cywilizacyjny. To taka Mała Apokalipsa. Świat jaki powstał z końcem zimnej wojny skończy się ostatecznie.

Tu mam ziemniaki, mam i ksiażki. Mam kiszone ogórki, orzechy i jabłka. Mam, gdzie i z kim wypic wódkę. A jak i na wiosne wojna to i wojne ludzie przeżywali. Przeżywali lub nie. Nudy nie było i teraz też nie ma. Żyjemy w ciekawych czasach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *