Z ploretaryackim pozdrowieniem
Niezmiernie cieszy mnie, iż czerwoni dogadali się z rządem w wiadomej sprawie. Można? Można. Konfederacja i „Konfederacja dla boomerów” (czyli frakcja Ziobry) są przeciw. Mówią o suwerenności. Mi wydaje się, że suwerennym bez pieniędzy może być hipis, ale nie państwo. Te pieniądze pozwolą, miejmy nadzieję, wstać na nogi po czasach lockdownów. Z drugoiej strony, może się mylę, a Konfederacja ma rację? Federalizacja Unii Europejskiej to wszak nic dobrego dla Polski jak i dla Europy.
Konfederacja i Ziobryści podają stawiają jakieś pytania, prezentują jakieś zdanie. Natomiast, teoretycznie najważniejsza, siła opozycyjna czyli tzw. Koalicja Obywatelska potrafi jedynie krzyczeć „***** ***!”. „Jebać” oto i cały ich program. Dokładniej „jebać PiS i przejebać co się jeszcze da”. Jeszcze trochę to przejebania w tej Polsce zostało. Orlen, KGHM, Lasy Państwowe, LOT i jeszczę parę innych. Jeśliby tylko wrócili do władzy to te firmy zostałyby natychmiast sprzedane „inwestorom”. Według zasady stosowanej w epoce złodzieizacji (oficjalnie „transformacji), która brzmi „zakład pracy jest tyle wart na ile wyceni go inwestor”. Jaki by ten PiS nie był i tak jest lepszy od nich. Każdy od nich lepszy. Gdyby nawet Gomułka zmartwychwstał to byłby o wiele lepszym kandydatem na premiera niż Budka. Bo Gomułka wynegocjował trakat o uznaniu granic na Odrze i Nysie Łużyckiej, a Budka… Budka by go z chęcią anulował.
P.S.
Andrzej Bargiel zrealizował już połowę swoich celów sportowych zaplanowanych na tegoroczną wyprawę w Karakorum. Wiecie za co go lubię? Jest indywidualistą, działa w swojej niszy, nie jeździ na wielkie „narodowe” wyprawy. Tak jak Kurtyka. Jednoczesnie to „prosty góral z Beskidów”. Jak Kukuczka. Jest góra, jest cel sportowy, jest akcja. Bez zbędnego filozofowania i dywagowania, który himalaizm jest prawdziwy, a który nie. Powodzenia panie Andrzeju przy drugiej góskiej akcji!