Wakacyjnie


Idzie kanikuła, a skoro tak to robię sobie wakacje od pisania na stronie. Nie za długie, odpowiednie. Rzecz jasna – coś tam będę „wrzucał” od czasu do czasu. Żeby był jakiś ruch, jakieś życie. Mam oczywiście kajet do zapisywania pomysłów i ideii. Regularnie go  zapełniam.  Piszę też nadal, powoli i systematycznie moją „Anglię”. 

Robię te „wakacje” bo  muszę się zabrać za życie. Skoro się wpadło w dołek psychiczny to trzeba z niego wyleźć. Roboty też mam od groma. Motykowej, traktorowej, sportowej 😀   Mam nadzieję, że Inszallah będzie szło ku lepszemu, słonecznemu.

Na fotce – wakacje 2010 🙂 Ostatnio wpadłem na pomysł, żeby wejść na inną, podobną górę. Słoweńskiego Triglava. Olimp Słowian.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *