Incel i Afrodyta


Ta jesień pełna jest dramatycznych wydarzeń. Na pograniczu Polski oraz Krajów Bałtyckich trwa wojna hybrydowa z Rosją i Białorusią. Nie jest to jeszcze „Donbas”, ale już jednak qasi-wojna. Z kolei na granicach z Ukrainą Rosja koncentruje siły jeszcze większe niż te, które zgromadziła podczas najazdu w 2014 roku. Zgrzytają gąsienice czołgów, warczą stalowe ważki, maszerują żołnierze, a migranci ciskają kamienie z proc. Zrobiło się groźnie.

Tymczasem nasze władze w końcu „zabrały się” za likwidację Roksy.pl. Jeśli nie wiecie co to Roksa.pl to już wyjaśniam. Był to portal „randkowy” za pomocą którego panowie umawiali się na spotkania z paniami kurtyzanami. Prowadzącymi, że tak powiem, „prywatne praktyki”. Panie wystawiające swoje oferty uiszczaly stosowną opłatę dla właścicieli portalu. Dziś, ten Wirtualny Korynt, jest zburzony, a jego twórcy siedzą w areszcie. Czemu akurat teraz dokonano tej „wielkiej operacji”? Przecież PiS, czy raczej ZjedPraw, rządzi od roku 2015. Mieli na to sześć długich lat. Otóż wydaje się, że powody są dwa:

1) Łatwiej zlikwidować Roksę niż wykryć i zneutralizować szpiegów, agentów wpływu, autentycznych członków V kolumny. Elektoratowi trzeba dać sygnał, że „dbają o Polskę”.

2) Ministrem Sprawiedliwości jest Zibi Ziobro. Jednocześnie prezesuje w Solidarnej Polsce. Jak wiadomo ważną częścią elektoratu tej partyjki doczepionej do PiS-u, są stare bigotki. Te wyborczynie są świecie przekonane, że „Ojczyzna pogrąża się w rozpuście, kiedyś to tak nie było, tylko się ta młodzież gra i gzi”. Roksa zaś jest dla nich symbolem owej „Sodomy i Gomory”. Zapewne większość z nich do tej pory nie wiedziała o jej istnieniu, ale z pewnością dowiedziała się o „sukcesie operacji specjalnej”. Zbigniew, wnuczek/zięć z marzeń, znów zapunktował.

A jak jest naprawdę?

Prawda o „rozpuście” jest zupełnie inna. W świecie zachodniego dobrobytu plagą jest…Pogłębiająca się aseksualizacja. Jak mówią badania uczonych młodzi mężczyźni nie tylko nie chcą się wiązać na dłuższe relacje. Coraz mniej chce im się seksować tak w ogóle. Nie trzeba im baby. Ani na życie, ani nawet na jedną noc. Wolą grać w gry tudzież zajmować się innym hobby. Za rozładowanie starczają im pornograficzno-masturbacyjne sesje. Jest to klęska gorszą dla naszej cywilizacji gorszą niż covid, Putin i Państwo Islamskie razem wzięci. Skoro bowiem coraz więcej młodych facetów woli grać w gry elektroniczne niż miłosne to i nasza cywilizacja przepadnie. Przepaść jest końcem tej drogi.

Osobną kategorią są tak zwani incele. Z angielskiego ten termin a oznacza „przymusowych celibetariuszy”. To chłopcy, którzy uważają, że nigdy nie znajdą sobie kobiety. Winią za to wszystkich poza nimi samymi. Tworzą subkulturę, jak niegdyś punki i skiny. Cóż jakie czasy taka subkultura… Incele mają swoje fora internetowe, strony, książki. Nakręcają się w swojej frustracji. Jest to problem zarówno psychologiczny jak i socjalny. Czasem zaś kryminalny bo bywały już zamachy (sic !) terrorystyczne motywowane tą qasi-ideologią.

Teraz pomyślmy. Czy nie lepiej by taki incel, zamiast pogrążać się w rozgoryczeniu, umówił się z dziewczyną z Roksy? Fachowczynię lubiąca swoją pracę. Wolontariuszką miłości, która za stosowną opłatą, przekona incela, że wcale nie jest taki brzydki i nieudolny seksualnie? Oczywiście, że to korzystne. Możliwe, że po takiej terapii niejeden taki chłopiec znajdzie sobie dziewczynę. Jeśli nie znajdzie to przynajmniej będzie mnie sfrustrowany.

Co z moralnością?

Oczywiście istnienie prostytucji to, mniejszy lub większy, problem moralny. Ktoś powie – „na dziewczyny z Roksy chodzą mężowie i ojcowie!”. To prawda, lecz prawdą jest też, iż jak chłop chce znaleźć babę na boku to znajdzie. Już średniowieczni moraliści pisali, że lepiej żeby mąż poszedł do lunparu niż znalazł kochankę. Nie łudźmy się. Jesteśmy ssakami, obciąża nas grzech pierworodny itd. Likwidacja „zła”, taka całkowita, to walka z wiatrakami.

Istnieje oczywiście w Europie sex-niewolnictwo. Są w europejskich burdelach klasyczne niewolnice wzięte w jasyr podczas wojen w Syrii, Iraku, Sudanie Południowym etc. Są dziewczyny zwabione tam przez alfonsów. Kobiety z biednych krajów i biednych osiedli. Oszukane, gwałcone i bite. Rzecz jasna podobne zbrodnie powinny być skutecznie tropione, a winni karani surowo. Odpowiednia karą wydaje mi się pieniek i katowski topór, ale wieloletnie więzienie też dobre. Czy kameliowe damy z Roksy były niewolnicami? Zapewne były pod „opieką” alfonsów, ale jak sądzę większość zgłosiła się na portal dobrowolnie. Dobrowolnie też kontynuowały swoją działalność. Podejrzewam zresztą, że większość kończyła swoją karierę w tym zawodzie wraz z ukończeniem studiów 🙂

Dekadencja

Szerzej patrząc na temat to ze smutkiem należy sobie uświadomić, że jesteśmy częścią dekadenckiego Zachodu. Żadne programy szkolne ministra Czortka, żadne operacje tępienia występku, tego nie zmienią. Jeśli coś można zmienić to zacząć od siebie. Jeśli coś zmienimy w swoim życiu to już będzie naprawdę COŚ.

Na fotce tytułowej – odpoczynek dla bohaterów frontu. Przybytek rozkoszy w Wenecji, rok 1915.

P. S.

Jutro Św. Barbary. Najlepszego Barbarom oraz górnikom. Szczególnie tym naftowym i gazowym (tak regionalnie) oraz tym kopiącym węgiel brunatny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *