Dekolonizacja kultury


Na koniec mojej drugiej w życiu wizyty w Kijowie zaprowadzono mnie na wieczorek muzyczny „Pieśni z Zony ATO”. Na scenie – żołnierze z gitarami, gitarzyści grający dla żołnierzy. Były pieśni o wojnie i wojownikach. Niektórzy artyści zaledwie parę dni wcześniej siedzieli w zamarzniętych okopach pod ogniem wrogiej artylerii. Ich śpiew, ich gra robiły ogromne wrażenie.

Od tamtego śnieżnego wieczoru minęło ponad siedem lat. Zdarzyły się po drodze rzeczy wówczas dla wielu niewyobrażalne. W ich ogniu, w wielkiej kuźni Historii narodziła się Nowa Ukraina. Zrzucone zostało moskiewskie piętno z rusińskiej duszy. Ta Nowa Ukraina stała się duginowską Anty-Rosją, Alternatywną Rusią. Ten proces nie jest jednak zakończony i jego pomyślnego sfinalizowania Ukraińcom życzę w ich Dniu Niepodległości!

P. S.

Przy okazji kultury – pomyślałem ostatnio , że niedawna mistrzowska walka Usyka to dobry temat na film boksersko-wojenny 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *