Faszyzm w końcu się odnalazł
14 lat temu, w nocy z 7 na 8 sierpnia rozpoczęła się pelnoskalowa inwazja Federacji Rosyjskiej na Gruzję. Była to zupełnie inna wojna niż ta obecna, wielka wojna ukraińska. Miała brzmiąco logiczne uzasadnienie. Brzmiało mniej więcej tak: „Zachód mógł wydrzeć Kosowo Serbom? To i my możemy zrobić coś podobnego Gruzji. Wyzwolić całość Abchazji i Osetii Południowej”. Brzmi składnie prawda? Lepiej niż historia ratowania ludności innych „nieuznawanych republik” przed juntą nazistowsko-gejowską dowodzoną przez klauna-kokainistę narodowości żydowskiej? Po drugie – wszystko rozegrało się szybko. W kilka dni rosyjska armia pokiereszowała wojska gruzińskie i „wyzwoliła” sporne terytoria. Uderzenie było mocne, ale ograniczone. Dyskusyjna kwestia czy rosyjskie czołgi poszły by na Tbilisi , gdyby nie ….I tu szereg hipotez. Nie poszły. Rosjanie nie chcieli niszczyć Gruzji. Chcieli ją tylko, w znacznym stopniu zdemilitaryzować i zneutralizować. Co im się udało. Nie potrzebowali do tego krwawego szturmu gruzińskiej stolicy. Nie zamierzali tworzyć kolaboracyjnego rządu Ani też wdawać się w walkę z partyzantami w górzystym kraju. Osiągnęli swe cele.
Nikt im nic za to nie zrobił. W najlepsze szedł obamowski „reset”. Nikt prawie nie wziął do serca proroczych słów Lecha Kaczyńskiego „Dziś Gruzja, jutro Ukraina ….”. Przez lata tropiono faszyzm w coraz bardziej absurdalnych miejscach. Faszystami był Trump i Kolumb. Cesarz Konstantyn i gen. Lee. Faszystką została nawet J. K. Rowling – autorka cyklu powieści o Harrym Potterze. Nie znaleziono go tam gdzie był naprawdę. Latani pozwalano Chanatowi Moskiewskiemu na więcej i więcej. Opowiadano wiele o prawach człowieka a przez palce patrzono na rzeź Aleppo. Mimo, że już w 2014 Moskvicini zaczęli kawałkować Ukrainę nie ukarano ich za to odpowiednio. Faszystowski smok urósł. Zaczął zionąć ogniem, pożerać i niszczyć na skalę do tej pory niewyobrażalną. Taki jest efekt ignorowania proroków…
Na fotce – widoki z drogi do Tbilisi. Jesień 2016.
P. S.
Trzymaj się Estonio Wschodu – Republiko Chińska! Choć wizja w której Chiny Ludowe zajmują się produkcją Kalibrów i Kindzałów, a na Ukrainie pojawia się 100 000 „ochotników” z Korei Północnej to jedna z gorszych… Oby w Cieśninie Tajwańskiej był spokój…