Federacja nie przejdzie


Widzę, że Niemce już się palą by przyśpieszyć zmianę dysfunkcyjnego para-państwa zwanego Unią Europejską w zdyscyplinowaną Federację. Wygrana Tuska i jego sojuszników dodała im odwagi. Federacja Europejska będzie oczywiście konstruktem imperialnym. Tak jak w Związku Radzieckim kierowniczą rolę odgrywali Rosjanie tak tutaj będą ją pełnić Niemce. To państwo jest jednak skazane na porażkę zanim jeszcze powstało. Rzecz pierwsza – jakąż to siłą ono dysponuje? Czy butni Teutoni nadal są wielkimi wojownikami? Otóż nie. Kiedyś groźni w bitwie, a dziś…Dziś ich wojska to raczej do uświetniania parad LGBTQ się nadają niż do podbojów i wypraw karnych. Wielkie inwestycje, produkowanie i kupowanie oręża na nic się nie zdadzą jeśli nie ma serca do walki. Dziś jedyną bronią jaka została Krzyżakom to złoto, srebro oraz podstęp.

Rzecz druga. Czy powstanie tej IV Rzesza leży w interesie USA? Zdaję się, że nie bardzo. Tym bardziej nie podoba się ta idea Brytyjczykom. Także i Marianna niekoniecznie chce być młodszą siostrą Germanii. Swoją godność narodową mają też Portugalczycy, Bułgarzy, Włosi, Finowie, Rumuni, Estończycy. Na to wszystko nakładają się inne wewnętrzne sprzeczności. Rozdźwięk między przebudzonymi aktywistami a całą resztą Europejczyków. Konflikty religijne, narodowe, rasowe, kulturowe. Plus jeszcze presja migracyjna. Kto ma oczy do czytania, kto ma uszy do słuchania ten może sprawdzić w jaki sposób rozpadło się Imperium Rzymskie. Kto ma oczy do czytania niech poczyta w jaki sposób Liban pogrążył się w wojnie domowej. Na to wszystko nakłada się gwałtowny rozwój technologi cyfrowych, który w tym momencie jest już częściej generatorem chaosu, obłędu i degradacji niż czymś co człowiekowi pomaga.

Po trzecie – nie jestem pewnie jedyny, który chciałby nadejścia rządów Cesarza, który zjednoczy Europę od Santiago de Compostela do Mariupola. Niestety Olaf Szolz nie jest Ottonem I, Emanjiul Makrłą nie jest Napoleonem a Dżo Bajden nie przypomina Karola Wielkiego. Co ma niby spajać tą Federację? Mieszanina pruskiej buty i postnowoczesnego chaosu w głowach? Mógłbym uklęknąć w wasalnym hołdzie przed Ottonem, ale przed Olafem? Sarmacie taki suweren nie może pasować, gdyż nie ma majestatu. Majestatu zaś to coś czego nie kupisz za całe złoto świata.

Nie widzę długiego żywota tego pseudo-imperium. Nie wynika to z mojej germanofobi. Sam pochodzę z plemienia Pogórzan i jestem Galicjaninem. Niemieckość więc nie jest czymś z gruntu obcym i wrogim. Jestem jednak Polakiem z kultury, serca i paszportu i bycie wasalem takich Niemiec jakimi są one obecnie uważam za dyshonor.

P. S.

Co do zaś do ostatniego wpisu o wojnie sukot (https://chutornik.pl/2023/10/inny-izrael-inne-idf/ ) – wydaje mi się, że był zbyt emocjonalny. Sprawa jest skomplikowana, informacji tak naprawdę mało.

P. S. 2

Czas na odcięcie od newsów, podcastów, geopolityki. Są pożyteczniejsze zajęcia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *