Inny Izrael, inne IDF


Po kilku dniach wojny sukot patrzę na ten konflikt już trochę inaczej niż na samym jego początku (https://chutornik.pl/2023/10/to-nie-ta-wojna/ ). Nadal co prawda uważam, że Izrael ma prawo do pełnoskalowego wkroczenia do Zony i zniszczenia band Hamasu. Nadal też uważam, że pojmanych członków band Hamasu można wieszać, rozstrzeliwywać lub też po twardym, choć nie bestialskim śledztwie wyrzucać z pokładu śmigłowca do morza. Nie mniej jednak to co dzieje się teraz w Gazie nie przypomina oczyszczania z ISIS syryjskich i irackich miast. Raczej podobne jest taktyce zdobywania miast stosowanej przez wojska rządowe podczas wojny domowej w Syrii. Przypomina finezję z jaką Rosjanie zdobywali Mariupol i inne ukraińskie miasta. Gdzie podziało się to sławne żydowskie wojsko? Gdzie błyskotliwe rajdy, gdzie precyzja ataku? Gdzie się też podział dawny Izrael? Co jego założyciele myśleliby (albo myślą patrząc z żydowskiego nieba) o nielegalnych osadnikach na Zachodnim Brzegu? Co powiedzieliby na to jakie to partie współtworzą z Likudem obecny rząd tego państwa? To nie ta sama armia co w 1967 i 1973. To nie to samo państwo. Uznaję ich prawo do samoobrony. Po takich masakrach odwet jest nieodzowny. Nie popieram odpowiadania jednymi zbrodniami wojennymi na drugie. Nie stoję za Izraelem bo i też Izrael de facto zachował haniebną neutralność po rosyjskim najeździe na Ukrainę. Prawda nie jest antysemityzmem tylko prawdą.

Na foto – śmigłowce izraelskie w akcji. I wojna libańska.

P. S.

Bandy Hamasu – nie oznacza braku respektu dla ich militarnych zdolności. 7 października okazali się po prostu lepszą armią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *