Na tłusty czwartek


Z tłustym czwartkiem od dwóch lat kojarzą mi się bardzo niestereotypowe rzeczy. Czołgi, barykady, brak snu, obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Jadę samochodem pustą drogą, przez wioski i słucham radia w to pączkowe święto. Jakaś pani z resortu spraw wojskowych zaręcza, że wezwanie na komisję nie oznacza przywrócenia poboru. Od paru tygodni słyszę te zapewnienia. Nie można przecież robić traum naszym słodkim jak karnawałowe pączki nastolatkom.

Po oświadczeniu spikerzy, typowe fajnopolskie wesołki, wspominają jak to skutecznie unikali poboru idąc na hehe studia. A studia to wiadomo piwo, trawa, sex, zabawa hihihi haha. Po czym płynnie przeszli do śmieszkowania z Obajtka. Wiadomo z chama z Pcimia Fajnopolak pośmiać się musi.

Wojna przyjdzie i do nas. I My tę wojnę przegramy. Oddamy guziki od szyneli. Oddamy i Korytarz Suwalski i Białystok i Elbląg. A w Lasach Otwockich będą zbiorowe mogiły. Takie jak w lasach pod Kijowem. Chory jeleń prowokuje wilki. Tak już jest w przyrodzie.

P. S.

Dziękuję Generale.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *