O wojnie, mobilizacji i zachodnich wartościach
Na Ukrainie, jak ostatnio ( https://chutornik.pl/2024/09/dwa-razy-nie/ ) pisałem, nie wolno oficjalnie zmobilizować 20- letniego zdrowego byczka. Nawet do służby na dalekim zapleczu frontu. Oficjalnie. Nieoficjalnie można złapać 20 letniego suchoklatesa z dużą wadą wzroku i za pomocą tortur zmusić do zgłoszenia się na ochotnika. Po czym po krótkim szkoleniu wysłać do okopów z których szybko wraca w cynkowej trumnie, kaftanie bezpieczeństwa lub bez którejś z kończyn.
Mobilizacja przyjęła formę brutalnej branki. Wyłapuje się biedotę bo bogatsi umieją się wykupić. Tortury i łapownictwo to dziś znak rozpoznawczy bandytów z komend uzupełnień. Znam nawet przypadek kiedy to schwytano w komunikacji miejskiej cywilnego specjalistę współpracującego z wojskiem. Pełnił absolutnie kluczową dla obronności funkcję. Miał zwolnienie od mobilizacji klasy A. Jednak przy pomocy bicia zmuszono go do dobrowolnego zgłoszenia. Od wyjazdu na front uratowało go to , że normalne wojsko, któremu był potrzebny wyrwało go z łap rekruterów. Słyszałem opowieści o wysyłaniu na front ludzi chorych na padaczkę i takich, którzy bez grubych okularów są niemal ślepi. Słyszałem historię o cywilnym wolontariuszu, który jako inwalida wojenny (ranny odniósł na froncie, od ostrzału) musiał udowadniać , że jest inwalidą… Na Zachodzie nikogo to nie obchodzi. Tak jak nie interesuje ludzi Zachodu skąd kobalt w ich smartfonach i kto uszył ich portki. Nie interesuje, gdyż komfort psychiczny jest największym dogmatem. Lepiej nie widzieć i nie wiedzieć. Lepiej nie niszczyć swojego dobrego samopoczucia.
Na Ukrainie nie można zabijać szczególnie szkodliwych kolaborantów na podstawie wydanego przez legalny ukraiński sąd wyroku śmierci. Na ten wyrok oczywiście w pełni zasłużyli, ale …kara śmierci przeczy europejskim wartościom. Pozasądowe egzekucje to już nie. Nie można wieszać tych co okradają własną armię w czasie wojny, tych co donosili FSB podczas okupowania przez Rosjan wyzwolonych obecnie terytoriów, czy tych co niszczą morale narodu i wojska wysyłając na śmierć biednych, a od bogatych biorąc podarki. Śmierć na szubienicy i to z wykonaniem wyroku publicznie jest jedyną sprawiedliwa odpłata za ich zbrodnie. Lecz nie można bo…Ukraina walczy o zachodnie wartości. Problem w tym, że już ich nie ma. Bronią się przed barbarzyńcami , ale cywilizacja która powinna dodawać im sił jest w stanie głębokiego rozkładu.
Strasznie to wszystko smutne. Inaczej to sobie wyobrażałem dwa lata temu jesienią. Chyba czas odpocząć od ukraińskich tematów. Następny wpis będzie o Węgrach. Z którymi jakiś czas temu się przeprosiłem.
