Przed pożogą
Pamiętam Nas, Naród z przedwiośnia roku 22. Wtedy…wtedy nie mam wątpliwości, że gdyby wróg stanął u bram to pod komendami uzupełnień ustawiłyby się kolejki. Rezerwistów i ochotników. To już przeszłość, tak samo jak Jesień Zwycięstwa.
Teraz jest inaczej. Nie będzie Międzymorza. Żeby choć Orlen przetrwał. Żeby choć stracili szahedy wylatujące na nasze terytorium. Szahedy! Prymitywna w sumie, latająca bomba wlatuje sobie nad Polskę i lata póki paliwa starczy lub póki w coś nie rąbnie. Na przykład rzeszowski drapacz chmur.
Zmęczyło mnie to upalne lato ciągnące się miesiącami. Spędzane w fabryce, w straszliwym gorącu. Zmęczyła Polska. Jest jeszcze jakaś Rzeczpospolita czy tylko skłócone plemiona? Skłócone szczepy do tego przeżarte dekadencją względnego dobrobytu. Mamy jeszcze jakąkolwiek wolę by być Niepodległymi? A może nawet woli biologicznego istnienia już w nas nie ma.
Tak… znikły z dróg furmanki i stada krów. Znikli panowie przesiadujący pod GeeSami. Taki na przykład Rzeszów wygląda dziś jak amerykańskie miasta z moich dziecięcych wyobrażeń. Jest sterylnie, nowocześnie, zachodnio. Tylko życia już w tym nie ma. Kult zapierdolu i podnoszenia swojego statusu (liczonego w złocie, srebrze i fajności ) zmienił się w kult Komfortu. Komfort jako jedyny cel w życiu, które właściwie być może nie jest życiem tylko jego symulacją. Dekadencja, a moment historyczny oj burzliwy, burzliwy. Mamy drugi rok 1913 a może epokę napoleońską 2.0. Wojna u bram.
Wieszcze pożogę jak jakaś Kasandra, ale mam ten przywilej, że widziałem Słońce Września. W lutym. Boje się, że zobaczę go znów. Intuicja, instynkt mi to mówi, a od roku 2022 bardziej im wierzę niż Szkiełku i Oku. Dziś Kijów jutro może i Tajpej, Seul, Wilno i Warszawa. Męczy to, ale cóż zrobić?
P. S.
Załatwialiście ostatnio jakieś dokumenty od służb i urzędów JKM Karola III? Jeśli nie to macie szczęście
P. S. 2
Dobra rozmowa z Wojczalem na Podróży bez Paszportu. Zupełnie się zgadzam z jego tezami. Tak, nadal celem Rosji nr 1 jest Matka Grodów Ruskich a nie Kramatorsk, Stepowe-Siczowe czy Jużnokozackoje. Tak – druga kadencja Trumpa może być czasem kiedy SOU będą biły Rosjan jak w jesieni 2022.
