Bibliografia
Jest to lekcja skomplikowana. O ile przy takim zjednoczeniu Włoch czy wojny dawnych Greków z dawnym Iranem oraz między sobą czy nawet wojny jugosławiańskie jest prościej to tu ilość wieków, wyznań, plemion, zwrotów akcji jest wprost oszałamiająca. Zacząć trzeba od Mojżesza, Machabeuszy, zelotów i owej Rady Rozumnych która zebrała się po zburzeniu drugiej świątyni. Dalej wyjaśnić trzeba czym różnią się od siebie etnos i nowoczesny naród. Opowiedzieć czemu Starozakonni nie rozpłynęli się (całkowicie lub prawie całkowicie) przez wieki tak jak Luzytanie, Jaćwingowie, Połowcy, Asyryjczycy i tyle innych sławnych ludów. Skąd tylu noblistów pochodzenia wiadomego oraz czemu bankierom i skrzypkom nie mówią „ty żydku”. Czym był i jak się dzielił syjonizm, arabski socjalizm i islamski fundamentalizm. Nakreślić czym się różnią Persowie, Arabowie, Kurdowie i Turcy, szyici, sunnici, maronici, Alawici i Druzowie. Wspomnieć o Ormianach, Czerkiesach i Beduinach. I tak dalej, i tak dalej…Wszystko to trzeba skondensować by zmieścić w 45 góra 90 minutach.
Przed trzecią wojną libańską była pierwsza
Dla uporządkowania wiedzy, która posiadałem i jej poszerzenia sięgnąłem po książkę Bejrut 1982 wydaną w ramach serii Historyczne Bitwy. Opowiada, jak to zwykle bywa z publikacjami wydawanymi w ramach HB, nie tylko o samej batalii czy kampanii, ale nakreśla też kontekst polityczny, społeczny i ekonomiczny. Oraz, jako , że dotyczy wydarzeń w ogarniętym wojną domową Libanie, także religijno-etniczny. Napisana jest przy tym przystępnym językiem i opatrzona jest odpowiednia ilością zdjęć i map. Warto po nią sięgnąć jeśli interesuje was to co aktualnie dzieje się w Libanie, Izraelu i okolicach i jakie są tego przyczyny. Tak samo jak po najnowszy Pomocnik Historyczny Polityki pt. Izrael – Palestyna. Wojna bez końca.
Wojna na najbliższym Wschodzie
Kolejną pozycją , którą kończę czytać jest Opór – reportaż autorstwa Pawła Pieniążka z Ukrainy roku 2022. O ile Polskę na wojnie przeczytałem w ciągu tygodnia to lektura Oporu szła niezwykle opornie. Równy rok zeszło mi przeczytanie niezbyt grubej książki. O ile poprzednie reporterskie-książki tego korespondenta czytałem tak jak zwykle czyta się takie pozycje tym razem osobiste przeżycia z tamtego okresu były zbyt świeże i zbyt zbliżone do opisywanych. W końcu się udało dojść do ostatnich rozdziałów. W listopadzie mam zaś zamiar sięgnąć po głośne już wspomnienia polskiego legionisty pt. Znaleźć i zniszczyć. Oczywiście czekam także na pierwsze Historyczne Bitwy dotyczące wielkiej wojny ukraińskiej. O ile uważam za bezsensowne tworzenie monografii wojny, która nadal się toczy to rzetelne opisanie poszczególnych starć i operacji z pierwszego roku ww. konfliktu jest już jak najbardziej możliwe. Czekam na Kijów 2022 i Obrona Mariupola , choć wolałbym żeby nie trzeba było tego robić, gdyż nie doszło do owych strasznych wydarzeń. Niestety to tylko historia alternatywna. Mniej ciekawa, ale także mniej okrutna.
