Na 1-go


Gdy miałem 19 lat wydawało mi się, że historie mam małym palcu. Widziałem ją jako linię czasu. Na niej tysiące dat. A teraz uważam, że ją rozumiem tylko częściowo. Patrząc na nuty słyszę tyko część muzyki. Czasem widzę drzewa a nie widzę lasu.

Historia bowiem to suma różnych zapętleń. Suma miliardów emocji i interesów. Zatacza koło, powtarza się jako farsa i nie-farsa, są przeróżne dziury w czasoprzestrzeni. Nie wiem czy to zrozumienie, że się mało rozumie przyszło z wiekiem czy też po części z kontaktem z taką dzurą w czasie. W każdym bądź razie ostatnia odbudowa Warszawy wcale nie musi być ostatnią. I o tym 1 sierpnia najbardziej trzeba pamiętać.

Cześć Bohaterom!

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *